Opublikowane

Jak nawiązać relacje w okolicach 30 roku życia?

Jak się poznaje ludzi do związku w okolicach 30 lvla? Powoli tracę na cokolwiek nadzieję.Większość rad w internecie jest strasznie fałszywa. Często sugeruje się wkręcenie w jakieś grupki zainteresowań, ale jak się do tego przemogłem, to zobaczyłem, ci ludzie w ogóle nie preznoszą tych znajomości poza ustalone spotkania. Przychodząc miałem wrażenie, że jestem w pracy: odbębnić zadanie i do domu. Jak zaprosiłem jedną (z którą, miałem wrażenie, złapałem lepszy kontakt) na randkę to speszyła się, jakbym jakieś faux pas popełnił.Próbowałem też dołączyć do wspólnoty religijnej, ale to było jeszcze gorsze, niż powyższe - wszystko zapowiadało się super, wszyscy deklarowali się jako mili i otwarci, ale to było tylko złudzenie, bo w rzeczywistości grupki okazywały się bardziej zamknięte, niż za czasów szkolnych. Czułem się jak jakiś trędowaty odrzutek z którym nikt nie chce mieć nic wspólnego.Apki to całkowita tragedia. Jakaś połowa profili to absolutne szony i pustaki, większość pozostałych to karierowiczki które widać że będą skupione na sobie i przyjemnościach, nie na wspólnym, rodzinnym życiu. Od tych nielicznych które dałem w prawo nie dostałem ani jego matcha.Próbowałem też zagadywać na stronach typu twitter/reddit. Kobiety będą pisały o samotności i rzucały zachęty do kontaktu, po czym będą chamskie, sukowate i kompletnie niezainteresowane czymkolwiek, że czujesz się, jakbyś zrobił coś złego próbując się poznać. Szczytem tragizmu było, gdy zobaczyłem, że jedna, do której napisałem parę miesięcy wcześniej, narzeka, że jej nowy chłopak ćpie i jest bezrobotny, i pytała się, czy warto to dalej ciągnąć.Mógłbym jeszcze spróbować w pracy, ale pracuję zdalnie dla zagranicznej firmy. Znajomi są nieimprezowi, gadamy i trzymamy kontakt przez internet.Czego jeszcze mogę spróbować? Mam ułożone życie, pracę, zainteresowania, w życiu bym nie powiedział że jest źle, po prostu bez żony/dzieci/rodziny na horyzoncie to wszystko jest puste. Mogę nauczyć się czegokolwiek bym nie zechciał, ale po co, skoro nigdy tej wiedzy/doświadczenia nikomu nie przekażę. Mógłbym osiągać jeszcze większe sukcesy w pracy, ale po co, skoro nie będę się miał komu tym pochwalić, nikt tego nie doceni. Zbudowałem jakiś fundament pod to, by mieć rodzinę, i nie mam na co go wykorzystać. Myślę o wszystkim co posiadam i potrafię i przez tę ciągłą samotność wydaje się to całkowicie bezwartościowe. Równie dobrze mógłbym żyć w jakimś przytułku, mając dostęp jedynie do telefonu z internetem, bo dla mnie samego więcej nie potrzeba.Prowadzę dzienniczek i przez ostatnie 1,5 roku na 93 inicjacje kontaktu w dowolnej formie (irl, internet, bez apek): odpowiedziały (w ogóle) 72 kobiety, rozmowa jakkolwiek toczyła się z 29, 11 z tych kobiet było wolnych, z jedną udało się iść na randkę (nie wyszło). Do tego doliczyłbym z 40 kobiet które dałem w prawo na apkach.Ostał się ino sznur? Macie jakieś inne pomysły?#zwiazki #rozowepaski
03

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

j5b9zrdzixm5acvhs8ylb1ts

Dodane: 11 sierpnia 2026 - 11:29:18
Opublikowane

Autor był widziany41 minut temu

Dyskusja

Oczekujące na publikację

Te odpowiedzi zawsze pozostają na górze do czasu moderacji.

mirko_anonim
Oczekuje na sprawdzenie
intuicyjny-strażnik-13 pisze:
Treść odpowiedzi będzie widoczna dopiero po jej opublikowaniu.
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy