Kiedy i jak nauczyliście się nie słuchać rodziców/mieć własne zdanie?Ja niestety zawsze byłem osobą cichą, unikającą konfliktu, uważałem, że wszystko można dogadać.U mnie, jako, że to jest matka, a ja wychowałem się w czasach i w kulturze gdzie: “szanuj ojca swego i matkę swoją”, “matkę ma się tylko jedną”, “przecież to matka”, w kulcie “madki p0lki” itd.Moja matka zawsze chce dobrze, problem jest taki, że ona od zawsze wiedziała co mam robić, gdzie robić, jak robić, jak spędzić wolne dni, jakie studia wybrać, jaką pracę wybrać. Z wiekiem zaczynałem się coraz bardziej stawiać, ale oczywiście przy oporze zaraz leciały różne techniki na poczucie winy.Standardowe teksty:
Ja bym chciała żebyś ty
Ja bym się cieszyła gdybyś ty
Ja się martwię, że ty X
Ja się martwię, że ty nie X
Ja cie nie poznaję pewnie któryś z kolegów ci nagadał coś, a ty się słuchasz.Do tego obrażanie się jak jednak jej nie posłuchałem i przekonanie, że jak coś robię inaczej niż ona chce to jedyny powód to jest to, że chcę jej pokazać, że jej nie posłucham.#przegryw #toksycznamatka #depresja #logikaniebieskichpaskow

