W moim korpo-zespole padło sakramentalne "a może by tak wspólne spotkanie wigilijne?" Generalnie rzadko jesteśmy wszyscy w komplecie ze względu na homeoffice. Prowodyrami takich zagrywek (np. wspólne obchodzenie dnia urodzin z placuszkiem i krindżowym odśpiewem 100 lat, itp.) zawsze jest ta sama wąska grupka chyba najbardziej znudzonych Anetek, ale inna część się pod to chętnie podpina, wspólnej Wigilii jeszcze dotychczas nie grały... Jak KULTURALNIE przekazać że uważam takie akcje za pedalskie i boomerskie?#kiciochpyta #korposwiat #pracbaza

