Matka mi ostatnio wypomniala ze nie mam znajomych. Szkoda tylko ze przez cala podstawowke i gimnazjum musialem siadac do lekcji o 14 bo jak nie to darla sie na mnie i robila taka mine jakby mnie chciala zabic i do dzisiaj tak pamietam. A ze wszyscy moi znajomi spotykali sie glownie po tej 14 to jak przychodzili po mnie zebym wyszedl to mowila mi ze powie im ze jestem chory albo ze mnie nie ma. Teraz 27 lat zero znajomych zero dziewczyny a nauka od 14 dzien w dzien nawet w niedziele nic nie dala bo skonczylem w kolchozie #zalesie

