Opublikowane

Jak poradzić sobie z problemami podatkowymi?

Hej mireczki, zostałem zrobiony jak dziecko przez własną księgową. Urząd skarbowy zajął mi już ponad 180k, a to jeszcze nie koniec. Księgowa, przez kilka z kilkunastu lat współpracy, nie przelewała do US podatku dochodowego. Widziałem rosnące na koncie firmowym pieniądze, widziałem też, że w pewnym momencie przestały wychodzić przelewy PIT i wielokrotnie z nią o tym rozmawiałem, wysyłałem maile z pytaniem co z tymi podatkami, itd. Zawsze dostawałem uspokajające informacje typu "spokojnie, negocjuję z nimi", "kwestionują korzystniejszą dla pana stopę podatkową, ale ja tego nie odpuszczę", itd. Niestety, o ile pytania były mailowe to odpowiedzi już telefoniczne, więc nie mam na to kwitu.Siedziało mi to z tyłu głowy przez cały czas, a tych zbierających się pieniędzy nie wydawałem, ale uspokajało mnie to, że księgowa jest kwalifikowanym doradcą podatkowym, prowadziła i prowadzi księgowość przynajmniej kilkudziesięciu moich znajomych, nie raz ratowała im tyłek w różnych dziwnych sytuacjach, itd. Na podstawie tych wszystkich doświadczeń nie miałem powodu jej nie wierzyć, zwłaszcza że nie dostawałem żadnych wezwań, a jeszcze niedawno dostałem zaświadczenie do kredytu, że nie zalegam z podatkami...No i nagle wszystko się zmieniło. Zrobili mi korektę zeznań z urzędu, wezwali do zapłaty w ciągu 7 dni, itd.Samych odsetek i kosztów egzekucyjnych mam już ponad 70k, a to jeszcze nie koniec zabawy.Pojechałem do Urzędu Skarbowego, gdzie okazało się, że wezwania do zapłaty przychodziły znacznie wcześniej, praktycznie co roku. Tyle, że wezwania te szły na adres księgowej, która miała moje pełnomocnictwo, a ja sobie żyłem w słodkiej nieświadomości, że "ona wszystko załatwi". No i kurwa załatwiła...Czuję się teraz jak randomowy bohater z programu typu Magazyn Ekspresu Reporterów - "panie, my nie wiedzielim co podpisujem! Kazali do podpisalim, a łone łoszukali!"... Serio, kurwa, nie umiem wyrazić zażenowania jakie czuję wobec siebie za to, że dawałem sobie przez lata wmawiać, że wszystko jest ok i tak bardzo uśpić czujność.No dobra, wyżaliłem się, ale chociaż cała akcja zapewniła mi bezsenność i stres jakiego nie miałem od dobrych kilkunastu lat to mleko się rozlało i trzeba posprzątać. Szukam sensownego prawnika z Warszawy, który ogarnia sprawy księgowo-podatkowe i nie zedrze ze mnie milionów monet, bo ich zwyczajnie nie mam. Większość oszczędności włożyłem w budowę domu, a to co mi zostało zabrał właśnie US. I to jeszcze nie jest ostatnie słowo z ich strony, bo został jeden rok do rozliczenia...Help? Anyone?...#prawo #podatki
511

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
Przecież o to mi chodzi w kontekście prawnika. Nie zamierzam walczyć z US tylko zastanawiam się jakie mam szanse w sądzie przeciwko księgowej. 180k to zaległości z odsetkami. Aż tyle się nie uzbierało, ale i tak było sporo. Sprawę szerzej opisałem w komentarzach pod postem - inwestowałem, ponosiłem koszty i nie musiałem płacić tak wysokich podatków. Tyle, że księgowa przestała płacić je w ogóle, tłumacząc, że uzgadnia z US wysokości zaliczek, bo nie na wszystko chcą się zgodzić, itd. To nie jest nierealne tłumaczenie, bo księgowi często uzgadniają z US różne sprawy. Niestety, moja księgowa gówno uzgadniała. Prawdopodobnie gasiła na bieżąco różne pożary i możliwe, że inne prowadzone przez nią działalności też są poszkodowane.
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
No dokładnie, jak dziecko. Serio mam świadomość, że zostałem potraktowany jak ostatni frajer i uwierz, że bardzo ciężko się z tym żyje. Ale powiem Ci lepszy numer - jeszcze w tym roku US wydawał mi zaświadczenie o niezaleganiu z podatkami.
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Wiem jak naiwnie to brzmi. Tyle, że w naszym układzie to nie ja miałem zajmować się podatkami. One miały być dla mnie przeźroczyste. O tym, że coś jest nie tak, zorientowałem się, kiedy wszedłem kiedyś na firmowe konto i zauważyłem, że urosła tam pewna ilość pieniędzy. Zaraz poszedł mail albo telefon do księgowej i wtedy ona zaczęła mi tłumaczyć, że w związku z rozszerzeniem działalności i wysokimi kosztami nie będę miał za bardzo podatków do zapłacenia, ale jeszcze to i tamto musi przeprocesować z urzędem. Ponieważ faktycznie ponosiłem wtedy spore koszty i upewniłem się, że miałem dopuszczoną wysoką amortyzację, uznałem, że mówi prawdę. Poza tym mieliśmy już wtedy za sobą circa 10 lat bezproblemowej współpracy. Plus tak jak pisałem - kilkadziesiąt znajomych obsługiwanych przez tą samą firmę. Nie miałem absolutnie żadnego powodu, żeby jej nie wierzyć.Ta akumulacja kasy trwała dłuższy czas, ale także moja amortyzacja inwestycji była kilkuletnia, a do tego pojawił się IP Box i księgowa uznała, że spokojnie się do tego kwalifikuję.Ciąg dalszy znasz z opowieści powyżej.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
staranny-czempion-47 pisze:
od 25 lat mam jedną firmę księgową. W życiu do głowy mi nie przyszło, żeby dać im dostęp do konta bankowego i realizacji jakichkolwiek przelewów a druga rzecz - przez ten cały czas prowadzę sobie taki roboczy arkusz excela do wyliczenia pitu i vatu. Raz, że widzę na żywo ile orientacyjnie mam do zapłaty a dwa, jak sa jakieś błędy to je wychwytuje, mówię o błędach typu: mi wyszło do zapłaty 50k VATu u księgowemu 70 bo okazało się, że jedna faktura się zagubiła kosztowa. Generalnie sam sobie jesteś winien i wyciągnij lekcję z tego na przyszłość, a tym czasem szukaj dobrego prawnika, idz do niego z umową jaka was obowiązywała, sprawdź czy może ma jakieś OC zawodowe
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Mam świadomość, że usługi tego typu kosztują, ale chciałbym przede wszystkim kogoś uczciwego, kto za samą ocenę szansy w tej sprawie nie weźmie 10k, żeby po jakimś czasie okazało się, że jednak gówno z tego będzie, a ja oprócz 70k+ odsetek będę miał kolejną dychę i koszty sądowe w plecy. Jeżeli sprawa będzie miała szansę na wygraną to zapłacę, jasne.Jestem w kontakcie z US, ale z ich strony sprawa wygląda prosto - nie płaciłem i upomnieli się o pieniądze. Aczkolwiek są bardzo uprzejmi i pomagają mi zebrać wszystkie kwity, w tym wezwania płynące na adres księgowej, o których ja nie miałem pojęcia.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Mamy umowę, ale w umowie nie ma słowa o tym, że ona będzie płacić te podatki. Jest o przygotowywaniu deklaracji, o reprezentowaniu przed organami księgowymi, itd. Reszta była uzgodniona poza umową.Miała moje pełnomocnictwo w banku, ogarniała wszystkie przelewy, itd.Taka była praktyka i u mnie i u znajomych, których obsługiwała. Ponieważ latami wszystko działało dobrze, nie miałem wobec niej żadnych podejrzeń.
Moderator digitallord
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ir7f1lwfql2nus1h48cwx7qb

Dodane: 10 grudnia 2024 - 12:45:01
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy