Dość to zabawne i strasznie zalatujące hipokryzją, że faceci (głównie) z tagu #tinder #przegryw narzekają na "księżniczkowanie", "wybiórczość" kobiet odnośnie wyboru mężczyzn. A jednocześnie plują na kobiety w ich mniemaniu rozwiązłe, łatwe, przystępne. Serio nie widzicie dysonansu? Macie pretensje do kobiet, że się nie chcą z facetami umawiać, bo mają swoje wymagania, lęki, standardy. Ale jak już to robią to są dziwkami, puszczalskimi szonami. W tej grze nie da się wygrać. Idealny scenariusz? Żeby jakaś dziewica teleportowała się do waszej piwnicy i wydobyła was z niej, jak słoik ogórków.

