wytrwały-pomysłodawca-84 pisze:
wszyscy robią pod górkę, platformy mają toporne formatki do ogłoszeń i z limitami, do tego wyciągają dane i jeszcze wymysły z wysyłką.A jeszcze straszą skarbówką, której nakablują już za 30 transakcji rok, niezależnie od wartości, więc książkami można to nabić ekspresowo. Niby nie powinno być problemu, ale nigdy nie wiadomo, nawet samo tłumaczenie się to zbędny kłopot.I tak byłem stratny, czas na wystawianie, wysyłka albo spotkanie zabierało tyle czasu, że to się nijak nie opłaca. Sprzedawałem bo może komuś by się przydały te książki. No ale bez przesady skoro ciągle dochodzą kolejne utrudnienia, więc sobie dałem spokój z tym, sporo już poszło na makulaturę, cyk do worka na papier i przed dom.Chyba zostały tylko mało popularne platformy, więc ruch kiepski. Próbowałem też własną stronkę założyć, by lista była stała bez zbędnego odświeżania ogłoszeń, niestety nikt nie napisał xD więc usunąłem.