Moja #rozowypasek tylko sprząta. Serio. Od czasu kiedy urodziła nasze dziecko, po okresie połogu itp. przepadła. Nie mam kobiety. Mam sprzatątaczkę. Robiłem zakupy - złe. Sprzątalem - źleOna wszystko sama musi, bo ja źle to robię. Nie wiem co to znaczy ale wiem, że wracam z pracy, przejmuję dziecko i tyle ją widzieli. Spotykam o 22 jak idę spać. Mówili, że sie ogarnie jak będzie dziecko. G... prawda. A co to będzie jak pójdzie do pracy? Wtedy czasu jeszcze mniej. Chyba się zajedzie. Ja rozumiem, że są zwierzęta i w ogóle ale to co ona wyprawia dzień w dzień to masakra jakaś.

