Denerwują mnie ludzie chcący pomocy, a sami nie wierzący czego chcą tylko dupę trują bo naprawdę chcą się tylko pogadać.Staram się odkładać pieniądze na emeryturę na giełdzie i czasem o tym wspominam to zaraz się znajdzie ktoś by mu wytłumaczyć co i jak. Jak mam dobry humor to spróbuję pomóc i w ten sposób sobie psuję bo zaczyna się jazda. Pierwszy jest strach przed działaniem to ja odradzam w takim wypadku bo takie emocje to zły doradca i ja traktuje to na luzie wiem, że mogę stracić. Jak chce podjąć działanie to oczywiście nie wie czego chce bo najpierw to chciałby ETF SP500 długoterminowo, żeby sobie urosło w przyszłości, potem, że jednak chce dodatkowe źródło dochodu to mówię spółki dywidendowe. Przy spółkach dywidendowych jest znowu strach bo to może być tak, że w danym roku nie wypłacą tylko wydadzą kasę na rozwój firmy. Na grupce mieliśmy typa, który pytał o SP500 i ziomek mu napisał konkretną nazwę instrumentu to tamten kupił co innego i gdy zwrócił mu uwagę, że to nie miał kupić to zaczął się awanturować, że zły miał podany a wystarczyło skopiować do wyszukiwarki nazwę i jeden instrument wyskakiwał.Oczywiście jak się jak się wyśle poradniki osobie chcącej pomocy to nawet do nich nie zajrzy. Tylko wszyscy by chcieli od razu zostać milionerami.#zalesie #gielda

