Opublikowane
Mirki proszę o radę, bez złośliwości, bez moralizowania. Jestem w związku dwa lata, rok mieszkamy razem. Przez ostatnie trzy lata, zanim poznałem różową, bardzo mocno się rozwijałem zawodowo. Dwie trudne podyplomówki, jeden język z A1 do B2/C1, jeden kurs specjalistyczny, a przede wszystkim ostry zachrzan w robocie (międzynarodowe korpo) i poważny awans. Rzeczywistość wygląda tak, że obecnie ja mam 16k netto (uop), a różowa niecałe 4 (zlecenie w januszexie). Podczas ostatniej poważnej rozmowy powiedziała, że czas na stabilizację i konkretne plany. Zaręczyny, termin śluby, a po tym od razu wspólny kredyt na mieszkanie. Zdałem sobie sprawę, że nie chcę być w takiej sytuacji. Nie zrozumcie mnie źle, kocham ją, jest mi z nią dobrze, ale dzieli nas przepaść zawodowa. Nie piszę, że intelektualna, bo to naprawdę mądra dziewczyna, dużo czyta, uczy się, ale zawodowo nieogar. Gdyby jeszcze akceptowała tradycyjny podział ról, że ja zarabiam a ona ogarnia dom, to spoko, ale słyszeć o tym nie chce, bo "związek ma być partnerski". Dostałem deadline do końca miesiąca na oświadczyny, albo rozchodzimy się. Rozkminiam bardzo, bo po prostu mi na niej zależy, ale nie potrafię przeskoczyć mentalnie kwestii finansowej. Nie chcę wiązać się partnersko z kimś, kto jest na ponad 4 razy niższym poziomie zarobkowym ode mnie. Napiszcie proszę jak to wygląda z boku? Czy ja faktycznie jestem materialistą i za dużo chcę, czy po prostu dbam o swój interes? A może współczesny świat tak już wygląda. Obecnie jestem mocno na nie z tymi zaręczynami i gotowy do rozstania, chociaż jak pisałem, przykro mi bardzo, bo dziewczyna fajna. #zwiazki #przegryw
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (10)
mirko_anonim
Opublikowane
ja mam 16k netto (uop)
takie zarobki na UoP? Bajt
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@betonowa_klata jako facet też nie chcialbym tradycyjnego podziału obowiązku. Mój stary, wujkowie i sąsiedzi utkneli w modelu, gdzie zapierdalali całymi dniami na utrzymanie rodziny by wracać do domu gdzie znudzone żony dodatkowo zatruwały im zycie swoim pierdoleniem i wiecznie skwaszonymi gębami. Oj jakie to one zapracowane z dziećmi całymi dniami bla bla te ich zapracowanie to zrobienie byle jakiego obiadu, odkurzenie mieszkania i oglądaniem wysrywów w tv cały dzień. Nigdy nie chciałbym tkwić w modelu gdy ja pracuje, a kobieta siedzi w domu i nic nie robi.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
To jest materialistka. Jeśli chce twojej kasy musi wnosić więcej innych rzeczy. A kasę dostanie za ślub. Więc nie rób tego błędu. To nie miłość. Ona cie nie szanuje.
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Dostałem deadline do końca miesiąca na oświadczyny, albo rozchodzimy się.
Pomijając kwestie finansowe, już samo jej ultimatum powinno skłonić do refleksji. Szantaż, to kiepska metoda załatwiania spraw w związku. Co będzie po ślubie? Podobny deadline na dziecko?
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@lubiejescfrytki otóż nie! Oboje byliśmy na podobnym poziomie atrakcyjności, tacy troszkę poniżej przeciętnej. Jak tak patrzę w przeszłość to widzę, że problem zaczął się gdy wkręciła się w grupki na fb i discordy gdzie poznała wielu kolegów z gatunku tych bardziej imprezowych co obudziło w niej naturę imprezowej Julki.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@lubiejescfrytki nie wszyscy tacy są, ja zarabiałem 10x tyle co moja była dziewczyna i wcale mi to nie przeszkadzało. I chętnie budowałbym z nią partnerki związek, jednak zostawiła mnie dla kolesia z jej poziomem zarobków, ale za to bardzo imprezowego cpuna bo ja spokojny introwertyk byłem dla niej za nudny
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Dziękuję za odzew, naprawdę doceniam. Po prostu mam mętlik w głowie. Za dużo widziałem i naczytałem się, żeby po prostu zgodzić się na jej warunki. Nie chcę zostać "frajerem". Zgadzam się z @nanotecz, że albo się zarabia tyle samo albo się akceptuje inną rolę w związku. Nie wyobrażam sobie, że miałbym i utrzymywać rodzinę i robić w i przy domu tyle samo, co niepracująca lub zarabiająca ledwo co kobieta. Oke, rozumiem co chcecie przekazać, że to powinien być koniec. Raz jeszcze wielkie dzięki za poważne potraktowanie tematu.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Dbaj o siebie, ona się raczej nie zmieni. Nie stanie się nagle tytanem intelektu, nie zrobi doktoratu z chemii czy fizyki kwantowej. Jeśli ci nie imponuje (gdzieś tam w jakiejś kategorii) i nie ciągnie do góry, odejdź… partnerstwo jest ok, ale jeśli teraz czujesz szyszkę w d*pie i coś ci nie leży idź w swoją stronę. Ona po rozstaniu długo się nie otrząśnie, wiec nawet jak nic ciekawego nie znajdziesz, zawsze będziesz mógł próbować wrócić. 🤷‍♀️Nie miej sentymentów, to nie są czasy na nadmierną uczuciowość.Walcz o siebie, nieważne jaką podejmiesz decyzje, trzymam za ciebie kciuki i wspieram! To twoje życie nikt nie zmarnuje go za ciebie <3* różowa
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Sam fakt "deadlinea" do końca miesiąca to wielka czerwona flaga
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Shittest. Albo ślub albo nara - w tym momencie jeśli to nie bait powinna się Tobie włączyć matematyka. Mieszkanie kup sam, weź przy ślubie rozdzielność - zobacz jak zareaguje jak to zaproponujesz. Kobieta zmieni się jeśli dasz jej jakąkolwiek władzę nad sobą - to jest moment w którym próbuje uzyskać to że będzie pewna o swoją przyszłość kosztem Twojej niepewności, siwych włosów które coraz częściej będą wypadać i niespokojnego o jutro snu. Zapracowałeś sobie na to żeby mieć w miarę wyjebane na życie a ona chce Ci to odebrać papierem. Postaw to w taki sposób i obserwuj jak się zachowuje. Nigdy nie będzie normalnie jeśli my jako faceci sobie na takie gówno będziemy pozwalać. Piszę to z perspektywy typa przed 40 mogącego się opierdalać do końca życia, aktualnie w mniej lub bardziej w porównaniu do innych udanym związku. Brzydki z ryja ani z mikrusem też nie jestem. Kurwa opie, jak dasz sobie wejść na łeb na tyle że będziesz w perspektywie tego że jak baba Cię zdradzi to Ty będziesz musiał wypierdalać ,to na chuj sobie wypruwałeś flaki?
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cliqbeqq806ca37hgcj8yy4wx

Dodane: 10 czerwca 2023 - 20:13:32
Opublikowane

Autor był widzianyponad 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy