Opublikowane

Dlaczego wierzymy w teorie spiskowe?

Mam znajomą parę. Obydwoje są po studiach (wspominam o tym, bo jednak trzeba mieć pewien poziom inteligencji, żeby je ukończyć). On ogarnia biznesy, robi hajs, zna się na wielu dziedzinach – i to naprawdę się zna. Taki samozwańczy pan profesor. Ona zawodowo ogarnia trochę mniej, ale jest bardzo poukładana życiowo.Mimo to wierzą w płaską Ziemię, krasnoludki i inne dziwne rzeczy. Chyba jestem masochistą, bo czasami debatuję z nimi o tych głupotach, podważając każde ich sformułowanie. Kiedyś zapytałem, czy jacyś archeolodzy albo szanowane instytuty mają dowody na istnienie np. ludzi mierzących 2,5 metra. Oczywiście potwierdzili, po czym dostałem albo jakieś nazwisko, albo link do profilu. Potem okazywało się, że profil jest niewiarygodny, a "profesor" czy "archeolog" z nazwy to w rzeczywistości jakiś handlarz albo marketingowiec, który zapewne lubi wciągnąć coś do nosa.Mój sąsiad ma podobne zajawki, choć to dobry z niego człowiek. Ciągle słyszę o "świadomości wody", aurach, o tym, że 200 lat temu latały statki kosmiczne, a średniowiecze to jedno wielkie kłamstwo. Ostatnio podesłał mi link o francuskim wynalazcy, który miał opatentować wsadzanie miedzianego drutu w ziemię w celu zwiększenia plonów (tzw. mikroprądy). Oczywiście to dawno obalono. Owszem, bada się wpływ prądu czy pól elektromagnetycznych na siewki, ale nie ma to nic wspólnego z tym zabobonem. Sąsiad oczywiście wierzy, że złe korporacje "zakopały" ten patent.Rozumiem, że korporacje mają na sumieniu sporo grzeszków – wiemy o procesach sądowych czy przypadkach zatruwania środowiska. Mam jednak wrażenie, że w pewnym momencie powstaje u nich swego rodzaju paranoja poznawcza – zjawisko, w którym intelekt zostaje zaprzęgnięty w służbę myślenia magicznego lub spiskowego.Najlepsze jest to, że rozmawiając z nimi i spierając się na argumenty próbują mnie albo przekrzyczeć, albo nie przyjmują argumentów. Nie wiem do dziś po co urządzam sobie co jakiś czas taką krucjatę, bo przypomina to typową rozmowę katolika z ateistą. #gownowpis #plaskaziemia #teoriespiskowe
12

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

g41oq9i5ah9gt44lewv3si8h

Dodane: 10 lipca 2026 - 12:08:09
Opublikowane

Autor był widzianyokoło miesiąc temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
sumienny-filozof-21 pisze:
Może jednak są idiotami? Poza tym to nie zależy od inteligencji tylko od mądrości. Ludzie inteligentni tylko szybciej myślą, bez mądrości nie zastanawiając się nad czym i po co. Zauważ że część lekarzy czy prawników to też debile, mimo że "znaja się na swojej robocie". Tylko wez np lekarke która neguje badania z pubmedu i pieprzy o czymś tam, że jest "naturalne" no nie mało takich spotkałem.Np endokrynolog mi zaleciła spożycie jodu Jodu nie ma pharma grade w Polsce. Nie ma takiego leku. I mi kazala pic wode "zdrowotną" Henryk czy coś takiego. Jodu jest w niej tyle co kot naplakal, ale jest "naturalna". Ze ma w składzie tyle sodu że zawalu można dostać to już wymyka się jej możliwością poznawczym mimo ze miala na studiach i wie jak kosmiczne dawki sodu wpływają na fizjologię człowieka. No ale woda jest naturalna, a suplementy z badaniami z labu nie XDDDD Ale tak ogólnie teorie spiskowe sa objawem oszczędności poznawczej
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
magnetyczny-strażnik-67 pisze:
Ok freethinker
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy