Natchnął mnie wpis użytkownika @De_Fault _chłop poszedł na wizytę do pani świadczącej usługi seksualne. Uprawia tam seks oralny bez zabezpieczenia (on jako biorca), zero refleksji nad tym, że to droga do zarażenia m.n. rzeżączką, kiłą, HIVem czy HPV i HSV. To wszystko w promocyjnej cenie 400 zł. Przecież ta pani obrabia tak z 3-5 klientów na dzień. Nawet jeśli się regularnie bada to badania są pewnie powtarzane co 3 miesiące. Miałam okres, gdzie często oddawałam krew, przy którymś kolejnym razie pielęgniarka już nie mogła znaleźć dobrej żyły do wbicia. Jakim cudem ta seks workerka sie bada co 3 miesiace przez powiedzmy 3 lata? ( ͡° ͜ʖ ͡°)Niektórzy piszą, że są za biedni na kobietę, ale jednocześnie stać ich żeby wydać na 2 ruchania w ciągu miesiąca 400 zł. Żaden mój facet w żadnym związku nie wydawał tyle na mnie przez rok (!) - wszystko dzielimy 50/50, więc argument, że prostytutki są tanie jest wyjątkowo zabawną próbą racjonalizacji bycia frajerem. Dodatkowo jeśli będziecie mieć kiedyś partnerkę po wizycie u prostututki to zarazicie ją HPV - jeśli twoja kobieta skończy z rakiem jajnika czy macicy w przyszłości to będzie bezposrednio twoja wina. Kojarzycie na co jest chory Ziobro? Raka krtani. Skąd on sie bierze? A no z takiego zarażenia HPV. Mężczyźni ktorzy narzekają, że nie mają partnerki - nie wszystkie kobiety mają partnera ( ͡° ͜ʖ ͡°) i jakoś nie korzystają z usług męskich prostytutek. Ale powiedzmy, ze zaczelyby wynajmowac przebadanych panow 10/10 na godziny - jakbys sie czul z faktem, ze twoja partnerka korzystala kiedys z uslug takiego prostytuta? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dziekuje, dobranoc. #diwyzwykopem #przegryw

