Wyjaśnijcie mi proszę przystępnie i zwięźle taką kwestię. Bardzo często czytam o narzekaniach programistów na scrum masterów i szerzej kierowników projektu. Niemal zawsze pojawia się też argument, który można streścić następująco "to skandal, że ja, profesjonalny programista, muszę się tłumaczyć przed jakąś julką po kulturoznawstwie, zarabiającą 10 razy mniej ode mnie). Celowo podkreśliłem argument o zarobkach. No właśnie! Czemu w ogóle irytuje was taka sytuacja? Przecież jakikolwiek nerw, jaki może potencjalnie się pojawić w związku z taką sytuacją od razu można zneutralizować sobie patrząc na różnicę zarobków. To chyba typowo polska taka fanaberia, że złościmy się na ludzi zawodowo stojących o wiele niżej nas, podczas gdy na cywilizowanym Zachodzie, takie sytuacje prawie nigdy nie mają miejsca.#pracbaza #praca #programista15k

