Ubezpieczam dom. OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) mają 85 stron drobnym drukiem. Nie wiem kto taki świat stworzył, ale jest to dogłębnie chore, dysfunkcyjne i nienormalne. I jest coraz gorzej, gdyż bełkot urzędowo-prawny bije kolejne rekordy. Pomijam też kwestię wciskania wszędzie usług typu "wymiana źródła światła (żarówki) w oprawie oświetleniowej bez konieczności jej demontażu - raz w roku, nie dotyczy sytuacji wymienionych w par. 20, 24, 42 ust. 12, 14, 15 oraz wyłączeń w par. 9 i 21 ust. 6 i 9". Będzie brzydko napisane, ale takie są następstwa tworzenia świata przez debili dla debili.#anonimowemirkowyznania #ubezpieczenia #biurokracja

