Macie tak na przykład, że nie szukacie dziewczyny i lubicie je odrzucać? Ja obecnie mam tak, że odrzucam dziewczyny. Ma to podłoże z czasów szkoły średniej oraz studiów. Wtedy to dziewczyny odrzucały mnie cały czas, ponieważ w liceum byłem cichym, spokojnym uczniem (do tego dobry uczeń) a na studiach poza tym byłem jeszcze według tych dziewczyn... bezrobotnym. To znaczy jak to się ładnie mówi - mało obrotnie finansowy. Cóż. Po studiach nastała dobra praca, z czasem dwie średnie krajowe. I co? I nagle zauważam powodzenie! Nagle zauważam to coś, czego nie widziałem do 25 roku życia, a powinienem. I tylko się zastanawiam jak takiej dziewczynie powiedzieć, że się nią nie interesuję tak jak ona mną dawniej. Najczęściej mówię, że mam dziewczynę... gdzie potem między wierszami mówię, że jej nie mam ale tak mówię, bo nie chcę mieć dziewczyny xD skoro nikt się mną nie interesował wcześniej, to teraz nagle to zrobi? Wolne żarty, takiej dziewczynie chodzi tylko o pieniądze.A jak z tym u Was? Dalej walczycie? Czy jednak poszliście po rozum do głowy i odpust?#zwiazki

