Opublikowane

Dlaczego nie warto myśleć o samobójstwie z powodu złamanego serca?

Ten wpis mam nadzieję, że odeśle niektórych mających myśli autodestrukcyjne z powodu kobiety. Głównie będę pisał to od strony facetów jako "ofiar" samych siebie bo jak wiadomo - odsetek samobójstw wśród kobiet z powodów "miłosnych" to marginalna wręcz nie ujmowana niemal w statystykach liczba.#logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskowPiszę to w pewnych emocjach po tym jak zdarzyły się pewnie dwa przypadki śmierci facetów (kolegów mojego kumpla mieszkającego w Londynie) w krótkim odstępie czasu. Dowiedziałem się ostatnio, że jeden przypadek to był samobój "z miłości" a drugi to nieco inna sprawa bo kolega kolegi został zamordowany przez wiadomo kogo i też poruszyć chcę to co zrobiła jego narzeczona po tym fakcie.Każdy jest ofc inny i będę tutaj uogólniał w swoim wywodzie. Chciałbym uświadomić tych, co mieli bądź mają doła a szczególnie tych o słabszych nerwach z myślami o samobójstwie "bo mnie nie kocha" albo "odeszła ode mnie". Krótko zwięźle i na temat - KOBIETY GENERALNIE MAJĄ TO W DUPIE CO SIĘ STANIE Z FACETEM KTÓRY NIC DLA NICH NIE ZNACZY (w sumie faceci też), a już tym bardziej jak walnie samobója. I na tej ostatniej sytuacji się skupię.Po samobóju niespełnionego amanta, niemal żadna kobieta nawet się nie przyzna, że miała kiedykolwiek z denatem coś więcej wspólnego jeśli będzie to możliwe (np znajomi/rodzina nic o typie nie wiedzieli). Jeśli dawała chwilowo jakieś szanse amantowi-denatowi, ten się zakochał ale ona po drodze znalazła sobie 'lepszą opcję" i amant postanowił z tego powodu się unicestwić, to na 99% kobieta będzie miała tylko i wyłącznie negatywne zdanie o nieboszczyku w swoim towarzystwie, co też sprowadza się do braku sensu takiego postępowania ze strony amanta.Praktycznie żadna kobieta po takiej akcji nie powie czegoś w stylu "tak chciałam go kochać ale nie potrafiłam na tyle mocno żeby mu to pokazać i dlatego to zrobił" xD. Może w filmach - nigdy w życiu.ŻADNA nie będzie dłużej jak parę sekund "żałowała" (o ile w ogóle) podejmowanych przez siebie decyzji względem amanta-nieboszczyka (generalnie chodzi o odrzucanie zalotów / a nawet zdradę). Każdej kobiecie natomiast będzie po prostu WSTYD że w ogóle pozwalała takiemu amantowi się do siebie zbliżać, nawet jeśli przez krótki bądź dłuższy czas "odwzajemniała" jego zaloty.To jest oczywiście bardzo zdrowe podejście kobiet - bo facet też by nawet nie wzruszył ramionami na wieść, że jakaś laska, która się do niego przystawiała skoczyła z mostu - no wyjebka na pełnej.Generalnie wylogowanie się z tego świata "bo on/ona mnie nie kocha" to najgłupsze rozwiązanie jakie kiedykolwiek ktoś mógłby rozważać na trzeźwo i przy zdrowych zmysłach.Dlatego apel - NIE RÓBCIE TEGO A TYM BARDZIEJ NIE PRÓBUJCIE ZWRACAĆ NA SIEBIE UWAGI GROŹBAMI/PRÓBAMI SAMOBÓJCZYMI a już szczególnie jeśli jest to przez "babę".Facetowi w takiej sytuacji pomoże "państwo" - w porywach wysyłając na leczenie przez NFZ iii TYLE. Gdy chodzi o kobietę w takiej sytuacji to zaraz zleci się milion chętnych osób i organizacji śpieszących pomóc i wspomóc - taki mamy klimat.Tak że nie kończcie przygody życiowej bo jakiś SZON wam powiedział, że Was nie chce.Dobra - to o wylogowywaniu się "z miłości" a teraz o tym jak kobiety postępują po utracie swojego wybranka np kiedy ten po prostu zginie.Czy będzie leczyła traumę przez wiele tygodni, chodziła na terapię i szukała pomocy od najbliższych?Większość jak nie 99.99% już po paru dniach będzie miała w głowie tylko i wyłącznie poszukiwanie nowego partnera. W przypadku kobiet nie występują praktycznie żadne długoterminowe traumy spowodowane śmiercią partnera (przypominam, że piszę o ludziach bez ślubu i dzieci jbc).Narzeczona owego pechowca owszem, jak każdy normalny człowiek przechodziła parę dni żałoby. Ale nie dalej jak tydzień po fakcie już miała kogoś nowego do pocieszania następnie jakieś 2 miesiące później podobno wzięła z nim ślub.Czy będzie odwiedzała grób swojego byłego? Może raz albo dwa... a potem kompletnie o nim zapomni.A piszę o tym drugim przypadku, bo słyszałem o paru historiach gdzie facet po utracie swojej DZIEWCZYNY (nie żony) nie mógł się pozbierać przez wiele lat ...myśląc nadal o niej.Tak mnie naszło :) Powodzenia i do przodu!#samobojstwo
52

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

il0rean63s6cunquzvxiw2gm

Dodane: 24 września 2025 - 03:11:08
Opublikowane

Autor był widziany12 miesięcy temu
Zobacz wszystkie wpisy