Opublikowane
Witam, potrzebuje porady wykopowych ekspertów zwłaszcza różowych. Jestem z chłopakiem niecały rok. Oboje mamy po 25 lat i poznaliśmy się na aplikacji randkowej. Główną motywacją do wejścia w ten związek z mojej strony była samotność, jeśli analizuje to z perspektywy czasu. Poczułam też zauroczenie. Od kilka lat skupiona byłam na karierze, a poza tym mam styl przywiązania lekowo-unikający, a z tym trudno budować relacje, wyparłam ten obszar z życia. Kiedy go poznałam po serii nieudanych randek na tinderze byłam zadowolona z jego normalności.Jego motywacja chyba była podobna: przyjechał do mojego miasta do pracy, krótko tu mieszkał. Zalezalo mu na znalezieniu bliskiej osoby. Cenie w tym chłopaku, że jest spokojny i ułożony, jest bezpieczną przystanią kiedy mam gorszy dzień, dobrze się przy nim czuje i komfortowo. Na aplikacjach randkowych jest mnóstwo zadufanych narcyzów lub playerów. A mi zależy na kimś z kim mogę budować życie. Dostrzegam jednak kilka minusów. Nie zabiera mnie na randki, raz na jakiś czas jak się już wkurzę to ja wychodzę z inicjatywą i wychodzimy do wybranego przeze mnie miejsca, nie zabiega o mnie, kwiaty dostałam raz, nie czuje że świetnie się dogadujemy nie ma takiego flow w rozmowie jak np z dobrym przyjacielem. Wszystkie te rzeczy, które opisałam były z nim omawiane. Czy dla was to, że ktoś jest poukładany, normalny i czujecie się przy nim dobrze, ale to dobrze zapewne byłoby również do odtworzenia z inną osobą to byłby wystarczający faktor żeby pozostać w niedokońca satysfakcjonującej relacji?Jak wy wybieracie osoby, z którymi jesteście w związku? #tinder #logikarozowychpaskow

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
OP: Nie gniewaj się, ale sprawiasz wrażenie osoby która nie dialoguje, a każe wszystkim wokół domyślać się o co chodzi. Facet musi walczyć - inaczej staje się bezwiednym misiem. Chcesz mieć chłopa konkretnego? Pokaż mu że warto o Ciebie walczyć, nie dawaj wszystkiego od razu. Kiedyś słyszałem takie ciekawe zdanie do młodych dziewczyn: gdybyście były prawdziwymi księżniczkami które znają swoją wartość i nie potrzebują się dowartościowywać i dotrzymywałybyście czystości seksualnej, faceci pokonywaliby dla was morza i góry, a pierścionek zaręczynowy przynieśliby w zębach. Wiele świadectw naprawy drugiej połówki słyszałem, ale pierwszym krokiem była zmiana siebie samych. Zastanów się co wnosisz do tej relacji na początku, a później ewentualnie wymagaj. Możesz zmienić faceta, ale to niczego nie zmieni. @ZachowamDlaSiebie brzmisz jak profesjonalna randkowiczka, która chodzi na mnóstwo randek w poszukiwaniu ideału zapominając że one nie istnieją. Relacja to nieidealny związek dwóch nieidealnych osób. Nie tylko jednej nieidealnej (chyba że siebie uważasz za ideał).Chcecie być zdobywane? To dawajcie się zdobywać, walczcie też o siebie i swoich partnerów! Mam wrażenie że te narzekania na facetów to tylko wymówki do olewania, krytykanctwo. Chyba że oczekujecie na emocjonalny rollercoaster, to lepiej nie wchodźcie w relacje z normalnymi facetami bo ich zniszczycie. Skąd w ogóle pomysł że to na pewno kobiety gorzknieją przez nudnych facetów? A może oni stali się nudni przez takie kobiety?
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Jestem z swoim chłopakiem już ponad trzy lata. Zamieszkaliśmy ze sobą bardzo szybko bo zaledwie po dwóch miesiącach związku. Też nie był wielkim romantykiem, kwiaty dostawałam jak mu się przypomniało, akurat na święto. Mniej więcej tak właśnie po pierwszym roku zwiazku, też zaczęło mnie irytować jego niechlujstwo i lenistwo (oj było okropne). Sama miałam też wtedy problem z rozmową, bo zamykałam się w sobie i potrafiłam kilka dni się nie odzywać i nie wstawać z łóżka. Jednak postanowiłam trochę sama w to poingerować, bo widziłam, że on się trochę stara ale nie wie w jakim kierunku ma iść. Dodatkowo sama musiałam trochę popracować nad sobą. Poszłam wtedy też na terapię i zaczęłam się otwierać. Zaczęłam też zwracać mu uwagę - co bym chciała by w sobie zmienił (niechlujstwo i lenistwo) oraz sama zaczęłam dawać częściej mu jakieś drobne prezenty typu jego ulubione czekoladki bez okazji, czy gotowałam jego ulubione danie. Ba nawet dostał odemnie kwiaty z kilka razy. By pokazać, że bez okazji miło jest dostać drobną rzecz. W końcu mogę powiedzieć, że jest dużo lepiej. Widzę, że się stara panować nad obowiązkami i bałaganem. (Doceniam to zawsze do to dużo daje!). Dostaje teraz kwiaty, upominki czy nawet jakieś smakołyki. Wychodzimy na randki i z mojej i z jego inicjatywy. Też terapia mi dużo pomaga. Polecam też spróbować znałeśc własne hobby dzięki któremu znajdziecie dużo wspólnych tematów. A i czasem rozmowa jak minął dzień, przytulenie i poleżenie w ciszy, dużo daje. Trzymam kciuki na waszą relacje.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Bardzo dobrze go opisałaś "bezpieczna przystań". Zaraz polecisz w tango z kimś, a po 5 latach będziesz płakać za taką bezpieczną przystanią.Nic nowego nie napisałaś. Wszystko pokrywa się z dojrzewaniem emocjonalnym baby.Ciekawe, czy po drodze karuzeli knag pojawi się bombelek( ͡° ͜ʖ ͡°) Kto wie, może zakończenie będzie takie jak z foresta gumpa.
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Gniję z tych ,,karier'' na Wykopie. Karierę to może mieć Mick Jagger albo Jeff Bezos.
Moderator grap32
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clolyrxar02nj0mm01sz2r1oz

Dodane: 5 listopada 2023 - 22:07:01
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy