Hej, chciałbym poznać Wasze zdanie, może ktoś był w podobnej sytuacji.Moi rodzice mieszkają w domu 4-kondygnacyjnym w mieście powiatowym (ok. 60 km od miasta wojewódzkiego). Na dole jest warsztat stolarski brata, potem mieszkanie rodziców (które miałbym dziedziczyć), a wyżej dwa piętra (ok. 150 m²) zajmuje mój brat z żoną. Ja mieszkam na co dzień w mieście wojewódzkim, mam tam kawalerkę 30 m², pracuję hybrydowo (często zdalnie), więc do rodziców wpadam regularnie i czasem pracuję stamtąd.Rodzice zapisali mi mieszkanie w tym domu (ok. 80 m², w którym oni teraz mieszkają). Z jednej strony — super lokalizacja, wszędzie blisko, trochę sentymentu, w lecie można zrobić grilla, trzymam w tym domu sporo rzeczy, bo w bloku nie mam miejsca.Z drugiej — przez warsztat jest spory hałas i bałagan wokół domu, co trochę psuje klimat i ogólnie nie sprzyja spokojnemu życiu.Nie wiem, czy warto to dziedziczyć i potem ponosić koszty utrzymania, skoro pewnie nie chciałbym tam na stałe mieszkać. Z drugiej strony — szkoda by było się wszystkiego zrzekać, bo to jednak rodzinne miejsce i lubię tam wracać w weekendy. Mimo tego syfu oraz hałasu.Co byście zrobili na moim miejscu?Dziedziczyć mimo wszystko, czy lepiej porozmawiać z rodzicami o zmianie testamentu póki jeszcze jest czas?#nieruchomosci #kiciochpyta #dom #mieszkanie #dziedziczenie

