Mój przyjaciel dwa lata temu ożenił się z pewną dziewczyną wtedy ważyła około 45 kg przy wzroście 155 cm. Zaszła w ciążę, poród, normalna sprawa, ale jej waga wzrosła do około 80 kg. Wszyscy zakładali, że po ciąży wróci do poprzedniej formy jednak tak się nie stało.Największy problem nie jest jednak w wyglądzie, lecz w tym, że po ślubie i po narodzinach dziecka stała się zupełnie inną osobą. Kiedyś była otwarta, pozytywna, potrafiła żartować, miała luźne podejście gdy wychodziliśmy ze znajomymi, często sama pytała, czy może dołączyć. Było normalnie, bez napięcia.A dziś? Spotkania praktycznie tylko w ich domu i wyłącznie wtedy, gdy ona jest obok. Nie pracuje, opiekuje się dzieckiem to rozumiem. On natomiast pracuje fizycznie i umysłowo od poniedziałku do soboty, od 9 do 17, więc też ma prawo do zmęczenia. Oboje są obciążeni, to jasne.Problem zaczyna się w tym, że on naprawdę się stara robi śniadania, pozwala jej spać dłużej, przejmuje część obowiązków. A ona potrafi mieć pretensje o rzeczy błahe, jak to, że rano wysuszył włosy i obudził ją suszarką. Po takiej sytuacji spakowała się, zostawiła obrączki i pojechała do koleżanki do Wrocławia, zostawiając dziecko i męża bez słowa na cały dzień. A po powrocie zachowywała się, jakby nic się nie stało od razu chciała jechać do teściowej na kawę.Dziś rano dostałem wiadomość od niego: „X przejrzała SMS-y”. Znowu zdjęła obrączkę i wyjechała do koleżanki, bo przeczytała nasze rozmowy o jej zachowaniu. Znów dramat i znów kierunek Wrocław.Co się właściwie dzieje? Jej koleżanki, po przeczytaniu kilku książek i ledwie rozpoczętych studiach z psychologii, próbują wmówić jej, że Y jej już nie kocha, zdradza ją i powinien każdą wolną chwilę spędzać tylko przy niej. W efekcie zaczęło się codzienne przeglądanie jego telefonu, sprawdzanie lokalizacji co kilka minut i telefony za każdym razem, gdy nie jest w domu lub w pracy.Szczerze współczuję. Na jego miejscu nie wiem, czy miałbym tyle cierpliwości. To zachowanie jest trudne i coraz bardziej wygląda na toksyczne i kopnąłbym ją w dupsko i wziął opiekę nad dzieckiem #rozwod #rozowepaski

