Hej Mirki. Odziedziczyłam po rodzicach duży dom na wsi. Dom 200m, duży ogród, działka z małym polem uprawnym na warzywa, osobna działka do zagospodarowania, dwa garaże i ziemianka. Ogólnie idealne miejsce do życia, ale problem jest z tym, że na kompletnym zadupiu. Do biedry trzeba jechać 10 km, większe miasto powiatowe jest 25km (o tyle dobrze ze remontują drogę i niedługo da się dojechać bardzo sprawnie), wojewódzkie godzina drogi. Na Roztocze mam rzut beretem, niedaleko las, cisza spokój. Obiektywnie może nie jest najgorzej, ale rynek pracy jest po prostu słaby, zeby wracac. I teraz zastanawiam się co zrobić. Ja mieszkam pod Warszawą, czyli ponad 300 km od domu, spłacam swoje mieszkanie na kredyt. Co zrobilibyście z takim spadkiem? Sprzedać? Zostawić? Dużo się mówi o tym że wies będzie się wyludniać, ale może byłoby to dobry backup jako domek letniskowy i robienie czegoś swojego. Nie mam z kim o tym pogadać. #nieruchomosci #pytanie #spadek

