Wiem, że to brzmi komicznie, i surrealistycznie, ale jakiś czas temu zatrudnili w pracy nową dziewczynę (angielke), z którą po prostu czasami normalnie rozmawiałem, bez podtekstów. Młoda dziewczyna, więc w sumie to rozmawiałem z nią z dystansem. Pewnego dnia jak wyjeżdżałem z pracy, i byłem w dobrym humorze, bo akurat zarezerwowałem sobie fajny urlop to wysłałem jej buziaka przez szybę samochodu, i pojechałem dalej. Przychodzę w poniedziałek, ona sama do mnie zagadała, więc porozmawialiśmy o jakichś glupotach, skomentowałem tylko, że chyba weekend udany skoro sie pofarbowała na niebiesko, i po minucie sobie poszedłem dalej. Po chwili podchodzi do mnie szef, i mówi że oskarżyła mnie o to, że poczuła się przeze mnie bardzo niekomfortowo, że wysłałem jej buziaka. Odpowiedziałem mu, że pewnie nie jest zbyt stabilna, i po prostu nie będę już do niej nic mówił. Poczułem się dziwnie, bo jestem radosną osobą, i nigdy mi się podobnego nie zdarzyło, zazwyczaj ludzie sami sobie ze mną smieszkują w pracach, w podobny sposób. Pojebana akcja, niedługo pewnie za takie coś w uk będą wsadzać do więzienia. Chciałbym to w pracy skomentować, ale chyba nie ma sensu strzepic ryja#uk #zwiazki

