hej mireczki, od prawie 4 lat brałem pregabaline 150mg głownie wieczorem przed spaniem. kilka tygodni temu postanowilem odstawić i zaczęły się duże problemy ze snem. mam wrażenie że stres i problemy siedzą w głowie i ryją banie. dla przykładu - wczoraj społożyłem się o 23:00 i od razu zasnąłem, jednak przed 3 coś mnie wybudziło i to już był koniec spania. wierciłem się w łóżku do 5, wstałem, coś porobiłem, a o 7 znowu mnie zmogło to się położyłem na te 30m do budzika. oczywiście o 7:30 był koszmar aby wstać, teraz czuje sie jak wrak człowieka i nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.przed spaniem ograniczam telefony/elektronike do zera, staram sie poczytać książke. samo zasypianie jest okej, ale po 3-4h się wybudzam i jest masakra.macie jakieś pomysły czy są jakieś preparaty ziołowe ew. coś bez recepty skutecznego co pomoże przesypiać te 7-8h w spokoju, czy dalej sie pchać w pregabaline?prowadzę raczej zdrowy tryb życia, siłka kilka razy w tygodniu, minimalizuje alko (jakieś piwko czasem wieczorem) i unikam śmieciowego żarcia.mam jeszcze zapas psylocybiny z własnej hodowli, której nigdy nie brałem, słyszałem że mikrodawkowanie może pomóc (1x co 3 dni) ale jakoś nie jestem przekonany...#medycyna #bezsennosc #pregabalina #psylocybina

