Opublikowane
Moje doświadczenia po grzybachPo kilku miesiącach, planowania ogarnięcia set & setting nadszedł dzień gdy mogłem w spokoju i samotności zmierzyć się ze swoją depresją i lękami przy pomocy grzybów. Temat siedział mi w głowie od ok. 2 lat, ale dopiero teraz poczułem, że jestem gotowy i bezpieczny by tego spróbować. Od kilku miesięcy jestem na psychoterapii, a grzybowy trip traktowałem jako próbę odblokowania rejonów podświadomości do których nie miałem dostępu i próbę zrozumienia siebie i swoich autodestrukcyjnych zachowań oraz odsuwania się od ludzi. Pomimo strachu przed tripem postanowiłem, że zaryzykuję.Wstęp:Grzyby zażyłem o godzinie 21.30, po całodniowym stresie związanym ze strachem z działaniem jakie mogą wywołać i ewentualnego negatywnego skutku na mój stan psychiczny. Dawką jaką przyjąłem było 2,5 grama suszonych golden teacherów. Efekty zaczęły się pojawiać po 20-30 minutach od zjedzenia pokruszonego suszu. Nie były to jakieś specjalnie intensywne efekty, ale zauważyłem zwiększoną wrażliwość na muzykę i światła, oraz cienie w pokoju. Gdy stwierdziłem, że się zaczyna prawdziwa faza poszedłem do pokoju, założyłem słuchawki z wcześniej wybraną playlistą na trip (gotowa lista na spotify. melancholijna, epicka, momentami doniosła, były kawałki w stylu muzyki afrykańskiej, bębny i filmowej ) Lista była zapętlona, trwała ok 4h. Z założonymi słuchawkami i opaską na oczy wszedłem pod kołdrę i uważnie obserwowałem co się dzieje. Trip cz.1:Pomimo zamkniętych oczu widziałem spektakularne wizualne show. Różne barwy i światełka otaczały mnie z każdej strony. Czułem, że muzyka zlewa się z tym co widzę tworząc jedność. Pamiętam, że zachwycałem się tym co widzę, ale także czułem do siebie wdzięczność za to, że jestem wrażliwy na te doznania. Pamiętam, że cieszyłem się z tego co się dzieje i czułem ulgę, że nie jest to nic przerażającego i że mam nad tym kontrolę. Co jakiś czas zdejmowałem opaskę z oczu żeby zobaczyć co się dzieje na zewnątrz. W pokoju wszystko falowało i kształty miały jakby prążkowany charakter, pionowych pasów. Efekt podobny do odbicia lustrzanego, które odbija lustro i tak kilka razy powielone. Percepcja czasu i miejsca zachowana. Trip cz.2Gdy ta wstępna część się skończyła i poczułem, że nie ma się czego bać postanowiłem, że oddam się całkowicie temu wirowi doznań. Poczułem, że jestem w jakiejś nieopisanej kolorowej przestrzeni o dziwnej geometrii. Czułem jakby moje ciało połamało się i każdą kończyną mogłem sięgać w inne miejsca tej połamanej czasoprzestrzeni. Jakbym każdą kończyną sięgał do różnych szuflad. Po wstępnej części fazy gdzie zachwycałem się pięknem, kolorami i śmiałem czując przyjemność, poczułem, że moje ciało rozpada się, upłynnia i nie ma już mnie w sensie fizycznym, ale jestem jakby jedną częścią z tym otaczającym mnie kosmosem. Zatraciłem poczucie czasu i miejsca. Miałem jednocześnie wrażenie nad panowaniem nad sytuacją. Postanowiłem poeksplorować te ukazujące mi się “pokoje”, czułem jak mogę swobodnie wchodzić do różnych geometrycznych miejsc. Jakby szukając czegoś. Pamiętałem o moich intencjach. Mogę porównać to do sceny z Interstellar jak Cooper lata za regałami książek i może przemieszczać się w każdą stronę. Gdybym miał opisać komuś w skrócie czego doświadczyłem to ta scena z filmu byłaby najlepszym przykładem. Będąc tam chciałem zrozumieć siebie i poznać przyczynę mojej depresji. Z tą myślą przechodziłem pomiędzy tymi geometriami, a gdy uświadomiłem sobie, że nie zobaczę tam konkretnych obrazów z przeszłości, a poznam jedynie uczucia które nie mają charakteru wizualnego. Poczułem wspaniałą jedność ze wszechświatem i to ,że jestem jego częścią. Poczułem błogość i ciepło. Wielokrotnie zastanawiałem się co się ze mną dzieje i czy ja jeszcze żyję, a może już umarłem. Pamiętam cały czas o tym, że zjadłem jakieś grzyby i to jest powodem mojego stanu. Pamiętam, że największą euforię przeżyłem jak uświadomiłem sobie, że jestem dobrym człowiekiem, i umiem czuć przyjemność co w realnym świecie sprawia mi trudność. Było to dla mnie euforyczne odkrycie. Poczułem do siebie wyrozumiałość i chciałem, żeby wszyscy mieli możliwość poczucia tego co ja. Pamiętam, że myślałem o moich dzieciach i żonie. Rozumiałem to tak, że ciepło które mnie doświadcza to najwspanialsze uczucie jakiego doświadczyłem. Miałem poczucie miłości i jedności. Czułem, że moje ego odłączyło się od ciała i nie było najważniejsze. Przez tę fazę poczułem, że nie jestem pępkiem świata, a znaczenie ma tylko otaczająca nas energia, uczucia i potrzeba dzielenia się ciepłem.Nie zobaczyłem żadnych twarzy ani wspomnień. Poczułem za to, że jestem w stanie doświadczać wspaniałych uniesień i że mój umysł i ciało są do tego zdolne. Trip cz.3Po kilku godzinach (nie wiem ile czasu minęło, muzyka zlewała się w jeden utwór, nie wiedziałem czy już lista leci kolejny raz od początku, czy jeszcze nie doszła do końca) poczułem, że faza się kończy i czas opuścić tę “krainę”. Miałem niedosyt i pewne rozczarowanie, że nie rozwiązałem żadnego swojego mentalnego problemu. Docierało do mnie że “ląduję”. Chodziłem po domu szukając miejsca gdzie mógłbym odpocząć i położyć się spać, była godzina 2.00 i kręciło mi się w głowie. Było dla mnie jasne, że opuszczam to miejsce i chciałem jak najszybciej otrzeźwieć i pójść spać. Czułem zmęczenie, ale było ciężko zasnąć. Po kilkudziesięciu minutach udało się. Obudziłem się zmęczony, jak po nieprzespanej nocy ale bez kaca, bólu głowy czy innych dolegliwości.Wnioski:Nie wiem czy ze względu na małą dawkę (tak oceniam te 2.5g) nie wykorzystałam całego potencjału tripa. Może dużą rolę odegrało to, że sporo tego dnia jadłem i nie przyjąłem grzybów na pusty żołądek. Mam niedosyt i odbieram to jako oswojenie się z doznaniami psychodelicznymi. Zostawiłem strach przed substancją i czuję, że nadejdzie czas na tripa w którym wejdę głębiej do swojej podświadomości pozbawiony strachu przed działaniem substancji który mam wrażenie zdominował wczorajszy dzień. Mam wrażenie, że dawka była za mała, ale jednocześnie pozwalała mi czuć się bezpiecznie i mieć poczucie kontroli. #psylocybina #psychodeliki #grzyby #narkotykizawszespoko #depresja
147

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clzpawzia01p0i0y6o4zwj8we

Dodane: 11 sierpnia 2024 - 10:26:57
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy