Czym się leczysz? Przy nadczynności jest niskie TSH. Może coś Ci się pomyliło. Choć można mieć niedoczynność i GB i jednocześnie Hashimoto. O GB i Hashimoto decyduje obecność przeciwciał. Przeszłam jeden rzut nadczynności i GB. Leczenie trwało cały rok. Obecnie wyniki od pół roku w normie ale to co się porobiło, czyli większość tych objawów o których piszesz wcale nie minęła. Mój endokrynolog rozkłada ręce. Kazała sprawdzić czy nie pojawiła się u mnie insulinoopornosc. Robiłam krzywą cukrową i krzywą insulinową i wyszły w normie. Więc złe samopoczucie ewidentnie od tarczycy. Jeszcze problemy z sercem się przyplątały. O ile mi wiadomo to przy kolejnym rzucie choroby jeśli nastąpi wg standardów leczenia w Polsce będzie podany jod. Jeśli nie jesteś zadowolony z lekarza, to szukaj jakiegoś z dobrymi opiniami. Podobnie okulista, też mam problem z tym że bardzo razi mnie słońce, wszelkie odblaski, ciężko prowadzić samochód po ciemku ale zwykły okulista nie ma pojęcia o GB. Okazało się że choruje na jeszcze inną chorobę autoimmunologiczna, też nieuleczalną. Szczerze mówiąc samopoczucie fizyczne przyczyniło mi się to zaburzeń depresyjnych i lękowych. Bo można zwariować jeśli po głupim spacerze wracam spocona jak szczur i z zakwasami w nogach. Teraz zainteresowałam się dietą, muszę się przyłożyć i wprowadzić sobie dietę przeciwzapalną, myślę że tym więcej sobie pomogę niż chodzeniem po lekarzach i łykaniem leków.. zdrowia życzę