Opublikowane
Zbiegiem wypadków zalałem sąsiadkę. Znaczy - jej mieszkanie. Zniszczona jedna ściana od strony kuchni i druga od strony łazienki. Ubezpieczenie na tym lokalu to jest odrębny temat (nie zdążyłem jeszcze ubezpieczyć). Mamy dobry kontakt, więc na spokojnie zobowiązałem się pokryć koszty farb i robocizny. Tylko ona chce malować sama i się upiera na "dasz tyle ile uznasz za stosowne".No więc - ile dać? Chcę pokryć koszty farb (nawet jeśli odświeżałaby całe pomieszczenie, a nie pojedyncze ściany), tak żeby uwzględnić "ile by wziął jakiś ziomek", plus jeszcze żeby na jakiś dobry trunek miała. Nie chcę dać za mało, ani się przestrzelić :/Miał ktoś taki przypadek?#pytanie #sasiedzi #remont

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cly8bis5l00xwh4p9605cjo78

Dodane: 5 lipca 2024 - 08:32:06
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy