Zbliża się wesele kumpla jeszcze z czasów szkolnych i mam ogromny dylemat. Oczywiście obiecałem, że pojawię się na weselu. Mam problem jednak z weselem - z jednej strony to prawdopodobnie mój najlepszy kumpel i chciałbym być na imprezie, ale z drugiej strony będę samotnym kierowcą, a bez alkoholu to ja nawet nie potrafię się odważyć na jakieś tańce :/ Niestety w okolicy nie ma żadnego noclegu w promieniu kilkunastu kilometrów :( Niestety nie mam też żadnej koleżanki, którą mógłbym zaprosić na wesele.Nie wiem kompletnie co robić, już miałem takie jedno wesele i musiałem większość czasu przesiedzieć sam jak palec, bo nikogo nie znałem i niełatwo było nawiązać kontakt z ludźmi, którzy dla siebie byli rodziną lub znajomymi - to był dramat - jedne z najdłuższych godzin w moim życiu. Choć jakąś duszą towarzystwa też za bardzo nie jestem ^^#wesele #kiciochpyta

