Mirki jestem rozwalona i to na kilku poziomach... Rok temu poznałam faceta. Spokojny, ułożony, mówił że szuka też spokojnej dziwaczny bo jest bardziej tradycyjny. I wiecie co spędziłam cudowny rok z nim. Aż do czasu... Zrobiłam rutynową cytologię jak co roku i wyszło mi hpv... Przed poznaniem go nie miałam nic takiego... W tym czasie nie byłam u żadnej kosmetyczki czy nie robiłam żadnych zabiegów, tylko pobranie krwi więc nie mam wątpliwości skąd to mam... Spadła mi odporność, pojawiły się pierwsze zmiany na skórze i powoli się lecze ale to jeszcze nie wszystko. Powiedziałam mu o tym natychmiast i wyszło, że on miał mnóstwo kobiet bo ponad 20.Myślałam, że zwymiotuje.Dla mnie to jest ogromna liczba, wręcz kosmos. To jak się przestawiał, na jakiego się kreował to zwykła ściema była :(Czuję się dosłownie brudna przez niego, od czasu dostania wyników badań i tej rozmowy głowa mi pęka od natłoku myśli. Zabrałam oczywiście swoje rzeczy od niego bo zamieszkaliśmy razem. Na szczęście w nieszczęściu musiałam ciągle płacić na wynajem bo miałam roczną umowę i mam gdzie wrócić...#zalesie #zwiazki #hpv

