Mam pytanie do grzybożerców. Czy pierwszy w życiu psylocybinowy trip spędzony w samotności to bardzo zły pomysł? Zapewne lepiej byłoby z kimś zaufanym, ale nie mam nikogo bliskiego kto nadawałby się na tripsittera. Planuję zjeść grzyby w domowym zaciszu, może lepiej jest na łonie natury niż w betonowych 4 ścianach, ale nie chcę iść do lasu, bo wsumie nie wiem czego się spodziewać, nie chcę odjebać nic głupiego np zgubić się w lesie (ಠ‸ಠ) Podzielcie się wrażeniami z Waszych samotnych grzybowych podróży, może jakieś tipy jak się ogarnąć w razie czego? #psylocybina #psychodeliki #grzyby #narkotykizawszespoko #depresja

