Nie znam nikogo z boomerów, kto wziąłby kredyt na swoje mieszkanie/dom. Wszystko dostali. Rodzice i teściowie itp. To gdzie jest problem? Skoro mieli te dodatkowe pieniądze co miesiąc to rozumiem, że od końca lat 90tych poodkładali w 20-30 lat z milion oszczędności. Tak bym się spodziewał. Jeśli nie to zastanowiłbym się, czy rzeczywiście tak dobrze im się żyje mimo tych przydziałów i budowie bez kredytów. Gdzie był błąd? Zapytajcie ich :)Sami widzicie, że mieszkanie bez kredytu to nie wszystko... .#nieruchomosci #mieszkanie

