Opublikowane
Tldr: rozstałam się z facetem do którego nadal coś czuję, nie mogę o nim zapomniećZ mojej inicjatywy 3 tygodnie temu się rozstaliśmy. Nasz związek trwał 7 lat, od 1,5roku mieszkaliśmy razem. Ja 30, on31 lat.Dlaczego się z nim rozstałam?1. Do tej pory mi się nie odwiadczyl choć mówił, że ślub (tak jak i dla mnie) jest dla niego ważny. Ciągle tylko powtarzał, że nadejdzie właściwą pora to to zrobi i żebym się nie martwiła 2. Często czułam, że jest jeszcze chłopcem:- kiedy widział się z kolegami to nie miał umiaru, wychodził zaraz po pracy o 16 a wracał o 22 choć tyle razy mówiłam żeby wyszedł na piwko na 2-3h i tyle, zwłaszcza że widuje się z nimi raz/dwa w tygodniu- kiedy mówiłam wyrzuć śmieci jak będziesz wychodził to ich nie wyrzucił, przypomniał sobie już po powrocie. Albo kiedy mówię, zrób leczo z tej cukinii bo bardzo dużo jej mamy i trzeba zużyć bo się zepsuje to ten zrobił z jednej najmniejszej a resztę zostawił myśląc że ja coś chciałam z tego zrobić. Tak jakby w ogóle mnie nie słuchał- kiedy raz w tygodniu miał zdalne w pracy to na spokojnie skończył przerabiać zdjęcia (w weekendy dorabia czasem jako fotograf) ale prania nie rozwiesił ani nawet nie wyjął z pralki a obiad robiłam ja kiedy wróciłam o 18 do domu 3. Kwestia finansowa. Ja zarabiam nawet nie połowę tego co on i to od niecałego roku (wcześniej oboje mieliśmy podobne pensje). Ustaliliśmy więc, że będziemy się dzielić proporcjonalnie do zarobków żeby każdy mógł wydać na wspólne, swoje plus żeby coś mu zostało. I przez te pół roku cały czas wyvhodzilam na minus albo na zero, bo on zaczął zjadać najdroższe rzeczy że sklepu (a raz płaciłam ja, raz on). Chciał żebyśmy się przeprowadzili bliżej jego i mojej pracy, w droższą dzielnicę mimo moich protestów, ale powiedział że on i tak będzie więcej płacił więc w czym problem. Zgodziłam się a potem miałam problem żeby wszystko opłacić, a najbliżej domu mamy jakieś drogie sklepy a nie tanie dyskonty do których muszę podjeżdżać komunikacją. W dodatku zaczął kupować mnóstwo rzeczy, bo przecież go stać. A mielimy zbierać na mieszkanieNo więc jak widać nie było konkretnego, dużego powodu, po prostu mnie to wszystko w końcu przerosło i w pewnej kłótni powiedziałam mu ze juz go nie kocham (co nie jest prawda). Że się wyprowadzam i koniec. I tydzień później się spakowałam i wyprowadziłam. On w sumie nijak zareagował na to. Płakał jak wyjeżdżałam i zaproponował że mnie podwiezie żebym tych gratów nie musiała komunikacją wozić ale nic się nie odzywał podczas podwózki. Czułam się jak z takim dużym dzieckiem. Niby gadamy o ślubie ale zaręczyn nie ma, rozmawiamy o kupnie mieszkania ale on oszczednosci wydaje na nowy samochód. Stwierdziłam że zacznę mówić o dzieciach (a mój zegar tyka w końcu) a on kupi psa. Niby mamy podobne cele życiowe ale u niego tego nie widziałam tylko mi to mówił. Minęły 3 tygodnie a ja ciągle o nim myślę. To był mój pierwszy związek, moi rodzice go bardzo lubili, jeździliśmy wspólnie z jego rodzeństwem na wakacje. Wzięłam tydzień wolnego w pracy, bo nawalałam. Widzę jego ulubione chrupki w sklepie to mam ochotę je kupic. Ciągle przeglądam jego social media choć bardzo rzadko coś wrzuca, przeglądam nasze rozmowy i mam ochotę do niego napisać. Oprócz tego, że był moim chłopakiem był też moim przyjacielem. Przeprowadziłam się dla niego, zostawiłam swoich przyjaciół 250km dalej i zostałam teraz sama w tym mieście bez nikogo. Rozmyślałam żeby wrócić do dawnego miasta ale praca która mam daje mi satysfakcję, a tam nie będę mogła tego robić. Szukam ofert w okolicy ale po podwyżce którą dostałam żadna oferta nie daje mi tyle (w tej branży raczej bliżej najniższej płacą a za to się sama nie utrzymam). Nie wiem już co robić. Ostatnio chodziłam po naszym osiedlu z nadzieją ze na niego wpadnę. Sama nie wiem po co. Z jednej strony tak bardzo go kocham, a z drugiej już miałam dość jego zachowania....Jak sobie poradziliście po rozstaniu? Ale nie takim że ktoś was zdradził. Tylko po rozstaniu kiedy coś czulisvie do drugiej osoby a ona wam w niczym nie zawiniła#zwiazki#rozowepaski
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Znowu Opka@not_meNie wierzysz to proszę wydatki za marzec kiedy mieszkałam jeszcze z ex. Lekarz 300zl, leki 1500zl (być może do końca czerwca uda mi się to zmniejszyć do 300zl jeśli dostanę się na refundowane leczenie), dentysta 400zl, komunikacja 180zl, mieszkanie 1800zl, jedzenie 1100, telefon 30, internety 50, weterynarz 120Razem 5480. Zostaje niecałe 500zl na "podpaski" ale był ślub mojej kuzynki więc resztę dałam jej w prezencie. Owszem, da się żyć za mniej ale obie strony muszą tego chcieć. Jeśli mamy ustalone dajmy na to 30/70 (coś kosztuje 100, ja daje 30, on 70) ale mi odpowiada rzecz za 50 a jemu za 300 i zdecydujemy się na coś za 200 to ja wydam więcej niż zamierzałam, on nie będzie miał tego co chciał i oboje będziemy nieszczęśliwi. Dlatego chciałam zostać przy starym mieszkaniu gdzie za moją cześć płaciłam 1200 (zawsze to 6 stów w kieszeni), ale kompromisy... Z cukinią bardziej chodzi mi o sam fakt, że dla niego nie problem wyrzucic jedzenie bo się zepsuje niż coś z niego zrobić zanim się popsuje/zamrozić itp. Ile razy wyrzucałam jogurty które kupił a potem nie chciał zjeść, mięso bo nie zauważyłam że kupił i jest w lodówce (nie jem mięsa) itp. I NIE wybił mi zębów a straciłam je w wypadku samochodowym który był z jego winy (wymuszenie pierwszeństwa). Nie mówię, że wszystko robiłam dobrze. Śmieci mógł wyrzucać wieczorem skoro rano zapomniał czy inne takie pierdółki. Tylko znowu jedne pierdoły są ważne a inne nie? Które są ważniejsze.... Co do tego co mu powiedziałam przy rozstaniu masz w zupełności rację. Myślałam, że tak będzie łatwiej? Że przestanę o nim myśleć a teraz nie mogę przestać, bo ciągle o nim myślę
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Byłam kiedyś bardzo zakochana ze wzajemnością. Chociaż nie znaliśmy się długo to czuliśmy się ze sobą jakbyśmy byli razem tysiąc lat, to było niesamowite jak świetnie się rozumieliśmy i jak miło nam razem było, nawet kiedy przeszło zakochanie to wciąż było jak magia. On był jakby idealnie skrojony pode mnie a ja pod niego, do tego bardzo mi się podobał fizcznie (i vice versa). W pewnym momencie wyszła bariera nie do przekroczenia, nie chce mi się opisywać dokładnie ale stało się jasne że na pewne sprawy mamy skrajnie różne poglądy i inne plany na przyszłość i żadne nie zrezygnuje ze swoich. Decyzję o rozejściu podjęłam ja, było mi okropnie ciężko, koszmarne uczucie. Ale jednocześnie takie światełko, że zrobiłam dobrze, zgodnie z sercem, sumieniem i rozumem, bo nie było sensu dłużej tego ciągnąć, skoro związek był bez przyszłości. Więc myślę zedobrze zrobiłaś, z tego co piszesz to trzymało Cię z nim głównie przywiązanie i sentyment. Ja bym takiego nieogarnietego chlopaka nie chciała. Do teho to picie i 7 lat odkladanie ślubu... Moim zdaniem bardzo kiepski kandydat na męża. Czasem trzeba być stanowczym, chwilę zacisnąć zęby, przetrzymać pierwszy szok, samotność itp choćby po to żeby na spokojnie popatrzeć na sprawę z dystansu jak ochłoniesz z emocji. Jak ochłoniesz to nie sądzę że wciąż będziesz żałować, raczej sobie podziękujesz.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Zapomniałam skopiować kodu, tu Opka @programista15cmA takim sposobem zarabiam połowę mniej, że mam 6k na rękę a on 13k. I nie uważam tego za porażkę życiową, bo wbrew wszelkiej opinii większość ludzi w Polsce zarabia mniej niż ja. Może nie napisałam, że mam chorobę na którą wydaję sporo pieniędzy, bo w Polsce leki które działają i dają szansę na normalne życie nie są refundowane. Do tego dochodzą prywatne wizyty u lekarza jeśli nie chcesz zdechnąć zanim nadejdzie twoja kolej i dlatego oszczędzam mniej niż mogłabym gdybym była zdrowa. A do tego 3 lata temu w wypadku samochodowym który spowodował mój ex wybiło mi kilka zębów i wstawiam implanty które nie należą do tanich. A gruba nie jestem. Przez lata miałam anoreksję i obecnie choć już się wyleczyłam nadal trochę przesadnie dbam o swój wygląd. Nie mierz wszystkich swoją miarą.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clw7fqdq401h5pluswnoacfeq

Dodane: 15 maja 2024 - 08:22:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy