Cześć. Mam 35 lat. W pracy zatrudnili mnie w 2013 roku, zarabiam 6k netto, żyje mi się tutaj jak pączek w maśle, nic nie robię oraz nikt nic nie chce ode mnie. Zatrudnili obecnie grupę młodych ludzi po studiach, otworzyli dział, że jako najstarszy pracownik mam mieć nad nimi pieczę, ale dałem sobie wejść na głowę. Jeden z gości mnie obrażał od "kur*w" drugi, że jestem gejem i co wieczór ktoś mnie zapina. Nie wykonują poleceń służbowych, kazałem jednego wykonać skan dokumentu notarialnego, to prosiłem 5-6 raz, aż w końcu sam ogarnąłem. Ogólnie siedzą sfochowani, jak mają gdzieś pojechać to albo wracają na koniec pracy, albo siedzą do południa i ściemniają, że to niby nie takie pilne. Miarka się przebrała dawno, teraz szukam pracy, będę rzucał papierami na dniach. Tylko się cykam, że nic nie znajdę, po tylu latach nauczyłem się co tutaj się robi i jak będę zaczynał w innej firmie to będę musiał zacząć od najniższego szczebla.#praca #przegryw

