Jeśli odmówisz służby i będziesz się stawiać czeka cię coś gorszego niż śmierć.Zależy czy odmówisz od razu czy na jednostce wojskowej.Jeśli od razu to na pewno ostry wpierdol i tortury.Jeśli na jednostce to napuszczą na ciebie kolegów i tylko od ich wyobraźni zależy co z tobą zrobią.W tym momencie zacznę od początku jak wygląda schemat dla takich osób jak ty, bo...sam to przerabiałem w wersji light jak byłem żołnierzem WOT i mi nie szło.Na początku karzą ci podporządkować się poprzez kary osobiste, jak to nie wyjdzie to zaczną karać cały twój oddział lub osoby które postąpią tak jak ty.Parę osób wymięknie i wtedy zacznie się jazda wobec takich osobników jak ty.W najlepszym przypadku skończy się na siniakach i połamanych kościach.W najgorszym na trwałym kalectwie.A jak wyglądało to w wersji light u mnie?Jak mi nie szło to kazali starszym mnie ''ogarnąć'', ale na szczęście nie trafiłem na psycholi tylko zostawałem systematycznie odstawiany od grupy(akurat mam aspergera więc mi to zwisało), a ostatecznie zostałem zawieszony na dodatkowe służby, które były moim jedynym źródłem utrzymania.Ogarnięcie w wersji light były to pompki, sprzątanie czy robienie ''orbitków'' czyli bieganie wokół plutonu.A za co miałem takie kary?Za bardzo słabe wyniki strzeleckie( po prostu mi nie szło).Dlatego tylko jak odszedłem(w zasadzie mnie wyrzucili) to pierwsze co zrobiłem ogarnąłem kategorię D(w planach mam kategorie E, ale muszę ogarnąć studia i rl żeby się z nimi w to bawić, bo ogarnę na 100%, ale to kwestia zebrania dokumentacji i wydania trochę kasy na lekarzy,dojazdy).