Opublikowane
Rozstanie po dłuższym czasie bez awantur?Jestem z chłopakiem 10 lat ale coraz częściej odczuwam, że to nie to. Z jednej strony bardzo go kocham i nie chcę tego psuć, a z drugiej mam już dość. Mam dość, że ciągle muszę mu o wszystkim przypominać, a nawet jak przypomnę to zapomni (nieodebranie awiza, zostawienie otwartego auta pod sklepem, zapomnienie portfela). Dość, że zachowuje się jak dziecko (wydaje kasę na sprzęt do nurkowania co robi może 2 razy do roku ale odkładać kasy na mieszkanie to nie bardzo. Ile razy pytam czy jadł obiad bo widzę że gra na kompie na pewnie nie od chwili to wtedy sobie przypomina że głodny, ale lodówka pusta więc dzwoni zamówić jedzenie). Dość, że nie ma dla mnie czasu (pracuję jako pielęgniarka więc często weekend wypada mi w środku tygodnia przez co liczę że ten jeden weekend który mam wolny on poświęci dla mnie, ale często się okazuje że ktoś gra wtedy koncert, ktoś ma urodziny i chyba już z 4 miesiące nie spędziliśmy razem weekendu). Jednak kocham go i to boli najbardziej. Wiadomo, że na początku inaczej to wygląda (przez 6 lat żyliśmy na odległość, ja w Anglii, on tutaj). Ale te 4 lata od kiedy zamieszkaliśmy razem to coraz większy znak zapytania dla mnie. Chcieliśmy założyć rodzinę. Ale szczerzę to nie wiem czy chcę urodzić mu dziecko. A to ostatni moment dla mnie. I tego się też boję. Mam 36 lat. Zanim zapomnę o nim, znajdę kogoś nowego, zacznę starania o dziecko to pewnie będę już po 40. I tego się boję. Mam toczeń i endometriozę. Ciąża w starszym wieku to nie jest dobry pomysł, a co dopiero u mnie. Już może się nie udać. O ile w ogóle kogoś znajdę. On jest moją pierwszą miłością. Wcześniej kilka randek i albo ja, albo druga strona rezygnowała. Porównuję się do innych i wychodzi, że nie mam mieszkania, męża, dzieci. Czuję się jakbym nadal tkwiła w nastoletnim związku. Szarpię się tak z myślami. Widzę jak wiele dla mnie zmienił. Ale potem pojawia się druga strona medalu i widzę ile ma jeszcze do poprawienia. Rozmawiałam z nim już kilka razy i zawsze jest, że się zmieni. Poprawia to i owo (ja też, jeśli coś na do mnie) ale potem wszystko wraca do normy.... Jak doszliście do wniosku, że to nie to? I zakończyliście #zwiazkiCo sprawiło że opusciliscie kogoś chociaż nadal go kochaliście? I jak sobie potem poradziliście#rozowepaski
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
My się rozstaliśmy w zgodzie bez powodu. Tzn. powód zawsze jest. Byliśmy razem 7 lat i po prostu stwierdzilliśmy, że mamy różne plany na przyszłość m. in. dot. miejsca zamieszkania i tyle. Życie toczy się dalej.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Brzmi jakby miał adhd, albo inne problemy z koncentracją. Diagnoza na podstawie filmików z instagrama
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Przeprowadź z nim rozmowę i powiedz mu wszystko to co tutaj. O planach na dzieci, o twoich obawach co do jego ogarnięcia, o tym że obiecuje ale nic się nie zmienia, itd. W zależności od tego jak zareaguje i jak będzie prowadził tę rozmowę to bedziesz wiedzieć na czym stoisz. No bo skoro nie da się z nim rozmawiać, mówić o swoich obawach, osiągać kompromisów, polepszać wspólnego życia no to jaką ma to przyszłość? Z biegiem czasu wady się pogłebiają a nie osłabiają, więc pomnóż sobie jego wady kilkukrotnie i odpowiedz sama przed sobą czy to wytrzymasz i czy jego zalety są na tyle duże że przewyższą te negatywy. Rozstania w takich wieloletnich związkach się zdarzają - fakt, nie jest to nic przyjemnego i będzie bolało ale po jakims czasie dojdziesz do wniosku że to była dobra decyzja. Pogadaj z nim i daj mu trochę czasu na zmianę zachowania. Jeśli będzie miał pretensje, wybuchnie agresją, albo zarzuci ci że się czepiasz, no to bedziesz miała już odpowiedź.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Zastanów się czy chcesz sobie robić dziecko z kimś takim. Czasami dziecko potrafi zmienić faceta, ale w większości przypadków kobieta zostaje z tym wszystkim sama i ma 2x więcej obowiązków. Czy jak bedziesz w pracy to on będzie w stanie zająć się dzieckiem skoro dziś zapomina o podstawowych sprawach? No właśnie.To nie jest też tak że musisz mieć dzieci, zwłaszcza że masz poważne problemy zdrowotne. Czasy się zmieniły, możesz ułożyć sobie życie po swojemu a krytykantów olać. Ja mam 35 lat i życie mi się tak ułożyło że nie mam dzieci i nie planuję. Lepiej być samą niż na siłę układać sobie życie i robić dziecko z osoba co do której nie jesteś w 100% przekonana.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@winterberrysandwich1. Jeśli to jeden sprzęt na jakiś czas to okej, a co powiesz jeśli w piwnicy mamy już narty, deskę snowboardową, takie jeżdżące kółko, sztalugi, klarnet, i mogę tak wymieniać jeszcze trochę. A hobby to chyba coś co się robi częściej niż raz na 2 lata? Sprzęt fotograficzny do dziś w pudełku leży, bo w międzyczasie wymyślił ze zrobi licencję sternika (zdradzę w sekrecie, że nigdy nie pływał łódką, motorówką czy czymś innym). Nawet pływać nie potrafi więc na razie zapisał się na kurs. 2. Tak. Często właśnie w weekendy (po mojej pracy) dołączam do jego znajomych i jesteśmy na jakimś piwku czy coś. Ale ja mówię o czasie dla nas, bo kiedy on pracuje 9-17 a ja w danym tygodniu 19-7 to uwierz mi ale prawie się nie widujemy.3. Może i dziecinada ale po prostu nie wiem po czym to poznać. Jak ktoś cię zdradził, oszukał czy coś to od razu wiesz. A tu nie wiem. Chcę poznać historię osób które rozstały się w zgodzie bez żadnego powodu
Moderator digitallord
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cltrk82f7008w0m2wkqs39q0w

Dodane: 14 marca 2024 - 19:24:49
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy