Niby taka samotność wśród polskich mężczyzn, a koniec końców jak chodzę i zapraszam ludzi to finalnie kończę tak że nową kampanię HOI4 z dziewczyną i jej koleżanką, w RPGi gram z randomami z całego świata, bo Polska grupa mi się szybko wykruszyła „bo dzieci, bo przeprowadzka, bo coś tam” tymczasem amerykańskie nerdy 30-60 lat bez problemy znajdują czas na hobby.Nawet grupa znajomych która spotyka się ze mną regularnie złożona jest z Francuza, Hiszpana, Amerykanina i Brytyjczyka.Nawet na wakacje na naszą ciepłą wyspę zapraszam wszystkich znajomych serdecznie, bo pogoda i miejsce super, a odwiedziły nas siostry mojej dziewczyny i jej koleżanki jeśli chodzi o osoby z Polski. Podobnie w drugą stronę, głównie mamy zapro od koleżanek z Polski albo tych kolegów obcokrajowców żeby do nich wpadać. Faceci z Polski ani nie zapraszają, ani nigdy nie przyjeżdżają.Mam wrażenie, że trzebaby być bardzo napastliwym żeby niektórych gdzieś wyciągnąć, a tak sobie myślę, że przecież może ktoś po prostu boi powiedzieć się wprost, że ma lepsze rzeczy do roboty niż moją osobę ( ͡° ͜ʖ ͡°)Także z jednej strony nie naciskam, ale z drugiej niektórzy znajomi trochę mnie martwią tekstami typu „odmawiam sobie rozrywek dopóki nie ogarnę wszystkiego w pracy” jakby rozrywka po pracy nie wpływała zdrowo na odpoczynek i regenerację mentalną.I nie to, że jeden tak ma, a większość znajomych facetów z Polski właśnie. Tymczasem znajomi z innych krajów są o wiele bardziej chętni na spotkania, więc mam nadzieję, że to nie ja jestem jakimś nudziarzem ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale kto wie, może po prostu wkurzam akurat Polaków, ale wszyscy są za grzeczni żeby powiedzieć konto wprost xD„Musisz chcieć żeby ci pomóc” w sumie też tutaj działa. Nie wyciągnę kogoś z siedzenia samemu w mieszkaniu i oglądaniu Netfliksa jak gość będzie mi po prostu odmawiał. #niebieskiepaski #pieklomezczyzn #samotnosc #logikaniebieskichpaskow

