Wiem że to głupi pomysł zadawać tu takie pytanie, ale zaryzykuję :DJestem różowa, mam 28 lat, od zawsze miałam duże piersi, nie jakieś ogromne, ale 65G małe nie jest. Jako nastolatkę nie stać było mnie na porządnie dobraną bieliznę i odbiło się to na wyglądzie moich piersi. Mimo że od dawna noszę dobrze dobrane, to jednak grawitacja już zadziałała, bo one są naprawdę ciężkie, niewygodne :( Zazdroszczę dziewczynom, które mogą biegać w zwykłym staniku.Ale dlaczego piszę, od dawna myślę nad „zrobieniem” sobie piersi. Tzn, podniesienie, ujędrnianie, może delikatne zmniejszenie. Od zawsze mam ich powodu kompleksy, bo o ile w bieliźnie jest ok, to bez czuje się jakbym wykarmiła 6 dzieci. Czy są tu różowe, które przeszły podobne zabiegi i podzielą się doświadczeniami? Niebiescy a wy jak podchodzicie do takich zabiegów swoich różowych? Mój jest sceptyczny. #piersi #zdrowie #wyglad #kompleksy

