#pracaMam dość swojej pracy. Mam dość niekompetencji wszystkich wokół. Szczególnie przełożonych do samego CEO. Zero pomysłu, tylko bezmyślne bieganie z taczkami. Coraz gorsze perspektywy.Na zewnątrz moja robota może się wydawać super. Mogę sporo podróżować, zarabiam średnio pewnie z 8 średnich krajowych jak wliczyć premie. Ale wszystko to okupione stresem, z którego wynika niewiele produktywności. Wielka prokrastynacja. Moi pracownicy podobnie. 2/3 z nich chociaż się stara to nic z tego nie wychodzi. Reszta pracuje na cały zespół. Ale nawet nie mogę im dać podwyżki po kierownictwo ich prędzej wywali niż to zaakceptuje.Rozglądam się na zewnątrz, ale musiałbym pogodzić się z połowę niższym wynagrodzeniem, nikt mi nie chce choćby zbliżyć się do wyrównania co mam teraz. A inflacja mocno mnie dotknela, 2 lata temu zarabiałem podobnie więc jestem 30% w plecy.I tak siedzę, dopóki płacą. Próbowałem robić jakieś rzeczy na boku i chociaż dostałem za to może kilka stówek na miesiąc, to jakoś cieszyło bardziej. Co byście zrobili na moim miejscu?

