Kumpel dostał mieszkanie od rodziców, zarabia 24k netto, ja 18k, on dosłownie przeżerał kasę, wakacje 3-4 razy w roku zagranicą, kupa sprzętu typu thermomix, 3 laptopy itp. ja kupilem mieszkanie (na kredyt), a on zdal sobie sprawe, ze w sumie to chcialby miec swoje mieszkanie bo niedlugo bedzie musial mieszkac z rodzenstwem (bo ida na studia), wiec nawet jak ktos ma giga boost w postaci mieszkania od rodzicow (a miał na 7 lat tak naprawde) to i tak moze nie ogarniac finansow... Ogolnie wsrod znajomych to nikt nie ma mieszkania bez pomocy finansowej rodziców (np. wkład własny na poziomie 200-300k) lub dostali mieszkanie