#divyzwykopem zaszczepcie się na HPV zanim będzie za późno! Ja jestem debilem i prawdopodobnie przez to w ciągu roku umrę... ponad pół roku temu odkryłem mały guzek na żołędziu penisa, nic nie bolał, ale jako, że przeszedłem na no fap, więc nikomu i tak bym go nie pokazał to olałem temat i nie poszedłem do lekarza. Dopiero jakiś czas temu mnie to zaniepokoiło, bo zaczęło wyglądać inaczej niż wcześniej. Okazało się, że to rak prącia... Niestety jestem debilem. Nigdy w życiu nie miałem dziewczyny, nawet się nie całowałem i nie trzymałem za rękę (div nie liczę), jestem totalnym przegrywem, a co najważniejsze, jestem turbo przygłupem. Moja przygoda z divami zaczęła się kilka lat temu, na początku wszystko w gumie, ale pewnie od zbyt częstego walenia, miałem problemy, żeby mi stanął podczas lodowania w gumie. Wyczytałem na necie, żeby minety nie robić, bo mogę się czymś zarazić, ale lód bez gumy jest w 100% bezpieczny. Zacząłem więc chodzić do div i wybierać lodzik bez gumy. Kilka razy robiłem sobie nawet pakiety badań z krwi na choroby weneryczne i zawsze wyniki były negatywne. Okazało się jednak, że załapałem HPV, które to właśnie spowodowało raka, a tego w tych pakietach nie badają. A największą ironią w tym wszystkim jest to, że na HPV jest pierdolona szczepionka i gdybym wcześniej o tym wiedział to teraz bym nie siedział z depresją w oczekiwaniu na śmierć. Jak sobie o tym teraz myślę, to w sumie żałuję, że nie robiłem minet tym wszystkim divom, najwyżej dostałbym na dodatek jeszcze raka gardła, ale i tak i tak bym umarł. A wystarczyło, żebym bardziej poguglał, wstrzymał się z ruchaniem div na pól roku (3 dawki szczepionki Gerdasil 9, trzecia jest po pół roku) a potem lizał cipki i peklował gardła kurtyzan bez obaw :(

