Przeprowadziłem się do Polski po 15 latach życia w Wielkiej Brytanii z powodu rozwodu, przez który przeszedłem. Minęło pół roku, a ja wciąż nie mogę znaleźć swojego miejsca.Nie chodzi o to, że Polska jest złym krajem do życia. To zupełnie inne miejsce niż to, które pamiętałem - w pozytywny sposób dla ludzi, którzy tu mieszkają. W Wielkiej Brytanii pomimo obywatelstwa nigdy nie czułem się Brytyjczykiem, w Polsce nie czuję się Polakiem. W Wielkiej Brytanii tęskniłem za polskim jedzeniem, byłem bardzo dumny z naszej kultury i historii, z nostalgią patrzyłem na moje dzieciństwo, filmy, przyjaciół i wszystko inne. To wszystko już minęło i nie wróci. Teraz, kiedy jestem w Polsce, każdego wieczoru słucham angielskiej muzyki i czuję taką nostalgię i tak bardzo tęsknię za tymi wszystkimi głupimi drobiazgami. Tęsknię za tym, że nie potrzebuję samochodu, bo wszędzie mam autobusy, pociągi i taksówki. Tęsknię za bezpłatnym systemem bankowym, zaufaniem, jakie ludzie mają do innych ludzi, "small talk", ludźmi zajmującymi się swoimi sprawami, pieniędzmi, które tam zarobiłem, komfortem umysłu, językiem angielskim, różnorodnością żywności i ogólną łatwością życia.Najtrudniejszą częścią życia w Polsce jest to, że nie mam karty imigranta, której mógłbym użyć, aby wyjaśnić ludziom, że to w porządku, że nie wiem pewnych rzeczy. Przeprowadziłem się z Polski jako dziecko i absolutnie nie mam pojęcia, jak wszystko tutaj działa. Jest coraz lepiej, ale przez większość czasu czuję się jak idiota, zaczynając od tego, jak kupić bilet w autobusie? Aż po błędną pisownię słów, gdy piszę. Musiałem przepuścić ten tekst przez narzędzie do sprawdzania tekstu. Ale mam tu rodzinę i to sprawia, że jeszcze trudniej jest wrócić do UK ponownie. Jako młoda osoba nigdy nie zastanawiałem się, co oznacza utrata tożsamości i poczucia przynależności. To krzyk mojej duszy, nie sądzę, by ktokolwiek inny niż inni imigranci mógł się z tym utożsamić i to zrozumieć.#emigracja #uk #holandia #niemcy #zdrady

