Cześć Mirki.Pracuje sobie na etacie, zarabiam lekko ponad 7 k na rękę.Nie mam kredytów, dodatkowych zobowiązań w, mieszkanie mam własnościowe więc jedynie wydaję na życie i hobby :D Generalnie często wychodzi mi, że zostaje mi to 4k luzem. Ostatnimi czasy zacząłem odczuwać potrzebę posiadania samochodu.Czy według Was z takimi zarobkami i wydatkami warto w ogóle rozważyć jakiś samochód z salonu z finansowaniem ( nie mówię o nowym) Często czytam że branie auta na finansowanie jako osoba prywatna to strzał w kolano i komentarze typu że od razu się traci na tym + nie jest to warte, ale jakie jest inne wyjście :(? Ewentualnie mój członek rodziny który ma firmę mógłby mi wziąć auto w leasing, ale i tak opłaty byłby po mojej stronie,Zależy mi głównie na jakiejś gwarancji/nie przejmowania się awariami.W związku z moim hobby jakim jest chodzenie po górach/ jazda na rowerze, chciałbym częściej wyjeżdżać poza Polskę. Chciałbym mieć w miarę przyzwoite auto. Nie zależy mi na markach premium. Głównie chodzi o awaryjność i w miarę możliwości "nowość" auta. Oglądałem używane auta w zakresie 40-50 tys, ale jakoś mnie nie przekonują + obawiałbym się awarii.#samochody #auta #kiciochpyta #finasne

