Zniknąłem i mnie nie ma w rejonach gdzie się wychowywałem. Nikt nie zapyta co u mnie. Dobrze się trzymam teraz i wracam na prostą, ale dobija fakt, że nawet jakby coś się stało to nikt by się nie zainteresował, ani nie zmienił swojego zachowania.Nawet jeśli ktoś ma wobec mnie wyrzuty sumienia, to będzie próbował to zadośćuczynić poprzez pomoc, ale komuś innemu.Brzmi to jak post kogoś kto ma nierówno pod sufitem, ale co ja poradzę, że takie rzeczy można sobie uświadomić.Tak, tak, pewnie to ja się innymi nie interesuje zaraz usłyszę.#samotnosc #depresja

