Ktoś mi coś doradzi? Jestem w związku, wszystko jest ok.Przeszkadza mi jedna rzecz, która akurat dla mnie jest istotna.Facet ma swoje mieszkanie. Duże, drogie. W związku z tym nie planuje zakupu innego.Ja nie mam. Zawsze zakładałam, że jak znajdzie się ktoś odpowiedni to dokonamy zakupu razem np małego dwupokojowego mieszkania. Mnie nie stać na zakup i zaciągnięcie kredytu samej i pewnie nie będzie. Zanim odłożyłabym to ceny będą razy dwa. Nie zarabiam jakoś mało ale przy cenach nieruchomości musiałabym liczyć odkładać latami i dziadować a nie chce tak żyć.Zastanawiam się co zrobić bo jednak jest to dla mnie duża przeszkoda i będzie blokować ewentualne plany na przyszłość takie jak np jedno dziecko bo nie wyobrażam sobie macierzyństwa bez tej stabilności którą daje nawet małe mieszkanie na wspólny kredyt.#pytanie #zwiazki

