Mirki, mam spory problem z #libido u dziewczyny, a raczej z jego brakiem. Wszystko zaczęło się trzy miesiące temu, kiedy straciła chęć z tygodnia na tydzień, ja znów cierpię i powoli się łamię przez zbyt duże potrzeby których nie jestem w stanie zaspokoić. Ona tłumaczy że ma tak w okresie przesilenia, ja zaś podejrzewam że to zaawansowana choroba tarczycy #hashimoto, bo wskazywały by na to też inne objawy jak zupełny brak energii i puchnięcie (nie, nie tycie), ponadto przyznała mi się że miała zdiagnozowane kilka lat temu, lecz nie odczuwała negatywnych objawów. Zmusiłem ją do zapisania się do endokrynologa. Jednak że, czy macie inne sugestie dotyczące takiej sytuacji? Czy ogóle moje podejrzenia są podstawne? Czego mogę być pewien to to że nie ma bolca na boku ( ͡° ͜ʖ ͡°)#sex #zwiazki

