Opublikowane
Mały komentarz do tego niżej:Lekkomyślący ludzie zbierają oszczędności i obserwują. Dlaczego ja brałem kredyt wtedy? Bo wolę mieć oszczędności, kredyt i mieszkanie. Powtarzam: 1. Oszczędności2. Kredyt3. MieszkanieTo gdzie w takim razie usytuować osobę?1. Oszczędności2. Bez mieszkaniaTak można brać kredyt, można mieć nadal oszczędności. Ja rozumiem, że dla Was to niedorzeczne, ale tak się robi. Nie wiecie tego, bo nigdy nie staliście przed wyborem kredytu i mieszkania. Teoretyzujecie. Tak jak teraz, mogę spłacić swój kredyt od razu, ale po co mam to robić? Wolę mieć gotówkę, właśnie na niepewne czasy, niż mieć mało oszczędności nie płacić śmiesznej ratki co miesiąc.
Wiecie dlaczego wykopki nie lubią kredyciarzy? Już tłumaczę. W roku 2020 pojawiła się pandemia i nikt nie wiedział co to będzie. Czy to koniec świata, czy może już tak zostanie na zawsze, gospodarce groziła zapaść, lockdowny, bezrobocie. Logicznie myślący człowiek mając na uwadze wysokie ryzyko niepewności stara się zabezpieczyć swój i rodziny byt zbierając oszczędności, aby przygotować się na najgorsze. Co zrobili jednak lekkomyslacy ludzie? Wzięli kredyty pod korek bo "jakoś to będzie".
#nieruchomosci #kredythipoteczny

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
Jak masz kredyt na stałym procencie mniejszym niż inflacja to wyjdziesz na tym lepiej niż jakieś tam zwykle oszczędzanie przecież - szczególnie jak z kredytu finansujesz długoterminowo rosnący asset taki jak nieruchomość, a nie nowy telewizor ( ͡° ͜ʖ ͡°)Wiadomo, branie pod kurek to też bzdura z tej drugiej strony, ale kredyt to narzędzie jak każde inne - nożna go było użyć mądrze albo głupio.Jak stopy spadły do najniższych poziomów w nowożytnej historii w pandemii i były już opcje stałego oprocentowani to czemu by nie brać takiego darmowego pieniądza z przyszłości? Jak jest duża inflacja to nie chcesz mieć pieniądza tracącego na wartości, a kredyt z przeszłości na stałym, gdzie reszta do spłacenia traci na wartości z powodu inflacji (więc wygryw dla ciebie) za który kupiłeś asset na który inaczej byłoby cię stać dopiero w przyszłości to jest podwójny win.Pandemia to był kryzys na rynku - tylko nie w cenach akcji czy nieruchomości, one poszły w górę, ale w cenach finansowania kredytu który się załamał. To była okazja dziesięciolecia żeby brać jakiekolwiek stałe oprocentowanie.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Aha no i ten "płacz" o wakacje kredytowe i BK2% to jest płacz o władzę. Właśnie się łapiecie na to. Ma być o tym głośno, że nowy rząd nie chce tego wprowadzić, trzeba drążyć jak najbardziej.Przecież to oczywiste, że nowy rząd nie wprowadzi wakacji kredytowych, ani BK2%, bo to pisowskie złe i okrutne programy. Zwyczajnie trzeba zrobić nowe, na innych zasadach, żeby było że to ich i lepsze. Jakby to wyglądało w oczach wyborców, że kontynuują pisowskie programy?Ludzie to jest polityka i nic więcej. Nikogo nie obchodzi tam wyżej kredyciarz jako dłużnik. Ich interesuje wyborca i utrzymanie się przy władzy. Łapiecie to jak pelikany. Chcecie też wprowadzić kataster w kraju gdzie 90% posiada własne mieszkanie. No gratuluję, wspaniały pomysł.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@BurzaGrzybStrusJaja @thorgothKto nie musi spłacać? Wszyscy spłacają, nikomu nie umorzyli nic. Kapitału nikt nie umorzył. 4 miesiące wakacji w kontekście 360 rat to jest umorzenie kredytu? Z jednej strony opodatkować landlordów, a z drugiej banki nadal mają rekordowe zyski. Zamiast Waszym lewicowym myśleniem opodatkować dużych, to wolicie opodatkować tych mniejszych. Z jakiego powodu? Chcecie zachodniego modelu katastru, a nie chcecie zachodniego modelu kredytu na 3-4% dla wszystkich. Teraz kredyty są na 8%+ i według Was to normalne. Dlatego jeszcze trzeba kataster?Może jeszcze argument rozdawnictwa? No tak, osoba dostająca kredyt, płaci podatki, pracuje, robi na gospodarkę, a może nawet jest zatrudniona u jakiegoś spadkowicza i pracuje na niego. Z drugiej strony porównujecie do patologii, która nie pracuje i pobiera co miesiąc 500zł na jedno dziecko, od powiedzmy 8 lat ( ͡° ͜ʖ ͡°) W ogóle co to znaczy rozdawnictwo? Jeśli ja pracuję i dokładam się do budżetu i potem korzystam z programu to jest rozdawnictwo moich pieniędzy na moje potrzeby. Korzystajcie z programów, to będziecie mieli darmowy zwrot podatku. Prosta sprawa. Prawda jest taka, że boicie się kredytu, bo to jest u nas "nowość". W latach 90tych nie mieliśmy kredytów hipotecznych, było to zło, nieuregulowana lichwa. Potem rodzice wpajają Wam historie, że kredyt i studia zaoczne są złe, oraz że trzeba się uczyć, pracować w jednej firmie przez 35 lat, bo inaczej do niczego się nie dojdzie. Potem sami dostajecie frustracji, bo nagle motto życiowe z lat 80-90 się nie sprawdza w latach 2020-2030.
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clpjgpf9801ez0mfqzn6zy6z0

Dodane: 29 listopada 2023 - 08:45:21
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy