mam fobie społeczną (nie bede gadał o przyczynach, bo kazdy interesujacy się #psychologia sam sobie może przywołać "książkowe" przesłanki). No i jestem już po kilku sesjach cbt, na których została postawiona diagnoza, "ubrane w słowa" moje zaburzenie itp itd. Pierwszym zadaniem było zaprzestania unikania tych fobicznych sytuacji. Okej, sam już nie stawiam wyimaginowanych ścian przed np. gadaniem z dziewczynami w pracy. No i co? Gówno.. W momencie, gdy próbuje zagadać jakąś studentkę, czy szeroko pojętą atrakcyjną kobietą to od razu występuje u mnie całe spectrum objawów somatycznych (puls +110, drżenie nóg, rąk, jąkanie się itp). Czy właśnie powinienem zapukać do psychiatry po benzo?#przegryw #psychiatra

