Opublikowane
Pracuje w IT od 2018 i ostatnio zastanawiam sie, czy nie szykowac sobie pola pod exit z branzy. Plan bylby robic w obecnej pracy minimum i skupic energie na rozpoczeciu jakiegos wlasnego biznesu w perspektywie kilku lat, niekoniecznie w IT.Dlaczego?- zaczne bardziej personalnie - mam 25 lat, jakies doswiadczenie zyciowe, mam sporo oszczednosci i prawie zadnych zobowiazan, mam wrazenie ze nie bede miec lepszego momentu w zyciu na sprobowanie rozkrecenia czegos wlasnego niz teraz mimo recesji. Zawsze chcialem miec jakis wlasny biznes (nie stricte JDG xd) i mysle, ze bedac w pelni na wlasnym, abstrahujac od zarobkow, bylbym bardziej spelniony niz robiac w przyslowiowym korpo.- w IT jest pewien sufit zarobkow w PL. W mojej opinii jego wartosc oczekiwana dla seniora to jakies 30k netto B2B. Dobre pieniadze na zycie, ale nie kokosy i zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze przy ~20k te dodatkowe 10k duzo w zyciu nie zmieniaja. Oczywiscie beda odchyly, ale te najlepsze stawki to najczesciej kwestia farta, dopiero potem kontaktow i skilli (w ktorych wyrobienie trzeba wlozyc sporo czasu). Inb4 overemployment - no niby mozna, ale ja z tym widze kilka problemow. Inb4 emigracja do USA (bo Europa gowno placi) - krotko mowiac, zdecydowanie nie takie proste i nie zawsze oplacalne. Inb4 oczywiscie wiem, ze nie mialbym zadnej gwarancji ze przebije zarobki z IT - pije do tego, ze nie chce mi sie juz gonic tego kroliczka w postaci wyzszych stawek.- mam wrazenie, ze w IT jest straszny wyscig szczurow, ciagle czuje sie presje na nauke czegos nowego, a personalnie nie jestem jakims wielkim pasjonatem, wszedlem w IT z pragmatyzmu. Tzn. jak sie wbijalem w branze to mi sie podobalo i chetnie sie uczylem, po 5 latach juz nie mam checi za bardzo sie douczac ponadprogramowo (jeszcze jak cos poczytac na ebooku to spoko, ale nie kodowac przed kompem), zwlaszcza, ze ROI z nauki jest coraz mniejsze. Przy tym wszystkim uwazam sie dalej za sredniaka relatywnie do lat expa.- procesy rekrutacyjne. Mam wrazenie, ze coraz wiecej sie wymaga bzdur od ludzi. HRki HRkami beda, ale rekruterzy techniczni czesciej chyba chca sie dowartosciowac niz kogos sensownego zwerbowac. Nie chce sie z tym uzerac przez cala swoja kariere. Do tego widze coraz wiecej algorytmow, leetcode'ow etc. ktorych personalnie mocno nie lubie.- B2B. Martwi mnie coraz czestsza nagonka na B2B, bo za chuj nie chce placic takiego haraczu jak na UoP. Branza bez B2B stracilaby swoja konkurencyjnosc, paradoksalnie jednoczesnie uwazam, ze wiele firm leci z tym chuja i nie rekompensuje nalezycie braku przywilejow UoP mowiac, ze na B2B i tak za duzo zarabiaja xD to ze w Polsce firmy czesto ogolnie leca w chuja to tez jest temat, mam np. wrazenie, ze moze 10% projektow w PL jest jakkolwiek rozwijajace, ale nie chce sie za duzo rozpisywac.- to co sie dzieje obecnie na rynku w kontekscie stawek, layoffow etc. tez oczywiscie oddzialowuje, choc uwazam, ze to przejsciowe, tak mam pewne niepokoje, czy IT nie przestanie tracic wobec innych branz (a sa ku temu przeslanki IMO, juz nie jestesmy tak tani wzgledem reszty Europy i w takiej sytuacji bedziemy obrywac rykoszetem z USA).- z innych tematow: walka z full remote - choc ja poza medialnym gadaniem tego az tak nie widze, rzeczywiscie jest troche wiecej ofert hybrydowych/z biura, ale ja nie widze problemu w swojej niszy znalezc prace zdalna jak przegladam LinkedIn/job boardy. jest tez temat AI, ja akurat uwazam te gadanie o tym, ze AI zastapi programistow za bzdury, ale nie biore moich pogladow za 100% pewnik i traktuje rozwoj AI jako pewne ryzyko.Nie mam konkretnego pomyslu na biznes, ale mysle, ze mam charakter i jakas wiedze pod to. Nastawilbym sie przez rok na szukanie jakiejs inspiracji i zaczal ja realizowac jako side hustle. Na pewno nie zamierzam sie przebranzawiac na inny zawod wyrobnika tylko isc pod katem zrobienia czegos wlasnego, bo jesli juz mam robic dla kogos, to dalej nie widze lepszej opcji niz IT. A jak nie wyjdzie to trudno, malo co sie zmieni.Ogolem pisze na Wykopie o tym bo moze ktos cokolwiek ze mna reluje - moze wywolam jakas dyskusje, ktos moze podziela moje plany i obserwacje.#biznes #firma #pracait #programista15k #pracbaza #korposwiat

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
@PfefferWerfer jak uważasz. Dla mnie tyranie na kogoś na etacie to jest wstyd i upokorzenie.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@PfefferWerfer wciąż lepiej zarabiać mniej tylko na siebie niż zarabiać więcej i zapychać kieszenie szefowi milionerowi
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Chyba zle mnie zrozumieliscie, nie zamierzalbym z buta pieprznac praca w IT, tu raczej chodzi o zmiane strategii. Poswiecic rok-dwa po pracy na szukanie jakiegos pomyslu, edukowanie sie w temacie kosztem nauki pod katem gonienia kroliczka w IT, w miedzyczasie normalnie majac kontrakt jak teraz. Co do ciezkiej pracy przy wlasnej firmie jakakolwiek by ona nie byla, oczywiscie ze sobie zdaje sprawe. Nie boje sie duzo pracowac o ile widze w tym sens, korzysci.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Dobra decyzja opie, praca na etacie jest dobra dla nieudaczników i innych niewolników.@PfefferWerfer lepiej pracować na swoim i mieć z tego cały zysk niż tyrać na etacie na szefa, który zarabia 10x więcej niż ci płaci.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clovv18ky01ly0m5b471nv48p

Dodane: 12 listopada 2023 - 20:19:59
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy