Czy jak kontraktornia mnie wysyla (tzn nagabuje, pewnie nie ma chetnych) na projekt, gdzie wymaganiem jest praca hybrydowa (a ja jestem zdalny) to czy moge odmowic i ile razy moge odmowic? Dodam ze moja pozycja nie jest tu najlepsza, od kilku miesiecy na benchu.W sumie to jestem przegrywem zyjacym na zadupiu i sie troche zastanawialem czy nie byloby inaczej jakbym zyl w duzym miescie - czy nie znalazlbym jakoby "z automatu". Jest to troche glupie myslenie, ale czy to "usamodzielnienie" sie, mieszkanie w duzym miescie jakis czas to serio dobry pomysl, moge zaruchac itp?? Niech ktos z miasta sie wypowie. Z minusow wiem ze na koncie mniej mi zostanie, sporo na oplaty, wynajecie mieszkania pojdzie itp. Probuje zanalizowac wszystkie zza i przeciw, w sumie moglbym odrzucac kazda hybryde i czekac az mnie wyjebia, ale z drugiej strony kusi mnie aby sprobowac radykalnie zmienic moje zycie przez zmiane zamieszkania. Z tego tez powodu taguje:#przegryw #programista15k #programista4k

