Czy jak kontraktornia mnie wysyla (tzn nagabuje, pewnie nie ma chetnych) na projekt, gdzie wymaganiem jest praca hybrydowa (a ja jestem zdalny) to czy moge odmowic i ile razy moge odmowic? Dodam ze moja pozycja nie jest tu najlepsza, od kilku miesiecy na benchu.W sumie to jestem przegrywem zyjacym na zadupiu i sie troche zastanawialem czy nie byloby inaczej jakbym zyl w duzym miescie - czy nie znalazlbym jakoby "z automatu". Jest to troche glupie myslenie, ale czy to "usamodzielnienie" sie, mieszkanie w duzym miescie jakis czas to serio dobry pomysl, moge zaruchac itp?? Niech ktos z miasta…