Opublikowane
Ej, chuopy na #neet (ewentualnie #przegryw )Nie ma pośród was kogoś, kto dysponuje wolną chatą/piętrem domu i w zamian za opłacenie rachunków + jakiś okuratny, sprawiedliwy "czynsz", przyjąłby do siebie innych neetów? Lewica na zachodzie potrafi założyć taką komunę i jakoś funkcjonują. My jednak siedzimy w rozproszeniu, płacimy hajs za mieszkanie/pokój w dużych miastach, a musimy znosić normickich współlokatorów, którzy nami gardzą. Czemu przegrywy nie mogą zebrać się w kupę i wzajemnie sobie pomagać w problemach, czy w ogarnięciu się w życiu?Alternatywa to albo siedzenie z toksycznymi rodzicami i dokładanie się do rachunków, albo siedzenie w klitce z randomami w większym mieście i wydawanie prawie całej pensji na przeżycie. W obu przypadkach człowiek czuje się sam jak pies, choć w sumie przecież żyje wśród innych ludzi.
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Przegryw to też nieogarnięcie życiowe, brak potrzeb typu sprzątanie na chacie, zakupy itd. Oni bez mamy by miesiąca nie przeżyli.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie chcę generalizować, bo sam jestem przegrywem, ale wynajmowałem mieszkanie z dwoma innymi przegrywami i powiem nigdy więcej,mam już uraz tak jak do wynajmowania wraz z kobietami. Wybacz, ale nie chcę syfiarzy, którzy nie potrafią wytrzeć deski klozetowej czy przetrzeć blatu w kuchni z okruszków i którzy liczą że samo się zrobi.Jako przegryw wolę żyć biednie i mieć spokój ducha i przestrzeń ułożoną pod siebię.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clm7i924001al0m3vyi9ee5r1

Dodane: 6 września 2023 - 10:56:16
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy