Jak patrzycie na związek, kiedy jeden z partnerów ma pokończone wszystkie szkoły, wykształcenie wyższe, po studiach, magisterce itp., a drugi ledwo skończył szkołę średnią i nie planuje kształcić się dalej? Ten "mądrzejszy" faktycznie ma dużą wiedzę, a drugi samą matematykę ledwo zna na poziomie podstawówki.Czy po latach związku mogą pojawić się zgrzyty z tego powodu? Szczególnie jeśli ten "głupszy" odczuwa z tego powodu kompleksy, bo wie, ze nie jest w stanie podnieść swoich edukacyjnych kwalifikacji, ale traktuje z szacunkiem mądrzejszego partnera. Czy mądrzejszy partner z biegiem lat, kiedy uczucie przestanie byc tak intensywne, zauważy głupotę drugiego i przestanie chcieć spędzać z nim czas? Macie jakieś doświadczenie/obserwacje na tym polu?#zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

